Budujemy Dom

Strefa magazynu / Budujemy Dom 05/2005

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Modernizacja instalcji c.o.

W technice ogrzewania domu w ostatnich latach zmieniło się prawie wszystko. Stosunkowo niewielkim (co nie znaczy, że żadnym!) nakładem kosztów i starań możemy naszą instalację unowocześnić bez rujnowania domu.Skąd brać ciepło Domy jednorodzinne na ogół nie są podłączane do sieci gwrzewczej. Tak więc gdzieś w piwnicy stoi stary kocioł c.o....

W technice ogrzewania domu w ostatnich latach zmieniło się prawie wszystko. Stosunkowo niewielkim (co nie znaczy, że żadnym!) nakładem kosztów i starań możemy naszą instalację unowocześnić bez rujnowania domu.

Skąd brać ciepło

Domy jednorodzinne na ogół nie są podłączane do sieci gwrzewczej. Tak więc gdzieś w piwnicy stoi stary kocioł c.o. Statystycznie rzecz ujmując – węglowy lub gazowy.

I w jednym, i w drugim marnuje się mnóstwo paliwa. W węglowym – bo dawne konstrukcje same z siebie miały niską sprawność. Gazowy pod tym względem był nieco lepszy, choć daleko mu do nowoczesnych urządzeń wysokosprawnych. Ale i swoich katalogowych możliwości zapewne nie wykorzystuje on w pełni: palnik się zużył, wymiennik ciepła pozarastał kamieniem, a w dodatku prymitywna regulacja natężenia spalania przyczynia się do tego, że spora część energii przepada bezużytecznie, a nawet gorzej: idzie na ogrzanie powietrza nad domem, co dodatkowo szkodzi środowisku.

Jeśli mamy dostęp do gazu ziemnego, pamiętajmy, że jest to paliwo wygodne i tanie – nie tylko obecnie, ale także z dobrymi widokami na przyszłość. Pytanie: jak je wykorzystać możliwie w pełni? Odpowiedź prosta: wymieniając stary kocioł na nowoczesny

Najwyższą sprawność, czyli maksymalne wykorzystanie paliwa, osiągają kotły zwane kondensacyjnymi. Wykorzystano w nich fakt, że jednym z produktów spalania gazu ziemnego są spore ilości wody. Ulatując w postaci pary z gorącymi spalinami, zabiera ona ze sobą jedną dziesiątą energii. Jeśli jednak te spaliny odpowiednio schłodzić, skrapla się ona (kondensuje), oddając to ciepło. W ten sposób sprawność kotłów, i bez tego wyśrubowana (powyżej 90% według zasad sprzed ery gazu), teraz wyraźnie wzrasta. Zapoznając się z danymi kotła, na który się chcemy zdecydować, upewnijmy się jednak, czy zadeklarowana w nich sprawność 105% nie oznacza przypadkiem mniej niż 96% urządzenia konkurencyjnego.

Ogólnie biorąc, nie warto się nadmiernie emocjonować 1- czy 2-procentowymi różnicami sprawności. W porównaniu z naszym starym urządzeniem to i tak skok o kilkadziesiąt procent. Ponadto pełną sprawność teoretyczną kocioł osiąga, kiedy temperatura wody powracającej z instalacji grzewczej nie przekracza 30°C. Taka jest np. przy ogrzewaniu podłogowym. Przy grzejnikowym trzeba by kaloryferami zastawić niemal cały dom. Lepiej się zatem kierować marką producenta oraz wyposażeniem kotła: czy zawiera pompę obiegową, przeponowe naczynie wzbiorcze, zawór bezpieczeństwa, czujnik wypływu spalin.

Zainstalowanie kotła kondensacyjnego wymaga zmian w układzie odprowadzania spalin. Większość ulega skropleniu już w obrębie urządzenia. Część jednak – tym większa, im cieplejsza jest woda wracająca z grzejników – się ulatnia. Jej część z kolei kondensuje się w przewodzie kominowym. Powstają skropliny kwaśne, na które nie są odporne tradycyjne materiały budowlane (cegły, zaprawa). Trzeba więc w tym przewodzie umieścić wkład z materiału kwasoodpornego: ceramicznego (kamionki) lub stali. Zwłaszcza w tym drugim przypadku wskazane jest ponadto, by przestrzeń między wkładem a kominem wypełnić materiałem izolującym cieplnie, np. granulatem wełny skalnej.

Kłopotów i kosztów z tym związanych częściowo unikniemy, jeśli zdecydujemy się na kocioł z zamkniętą komorą spalania. Przy otwartej, powietrze, tak jak w kotle tradycyjnym, dopływa z pomieszczenia. Spaliny do przewodu je odprowadzającego (wkładu kominowego) przechodzą samorzutnie lub pod działaniem wentylatora. Przy komorze zamkniętej powietrze jest zasysane z zewnątrz osobnym przewodem. Najczęściej jest on z przewodem spalinowym połączony na zasadzie „rura w rurze”. Inne rozwiązania są mniej korzystne.


Pobierz wersję pdf: Modernizacja instalcji c.o.
Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom 05/2005
Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne Przejrzyj ten numer

Budujemy Dom 05/2005

Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne
Pozostałe artykuły
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Budujemy Dom
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Budujemy Dom".
W każdy czwartek otrzymasz darmowy
poradnik budowlany, a w nim:
  • aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
  • porady budowlane,
  • najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl,
  • zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie
    w pełnej wersji.

Czas na wnętrze