Budujemy Dom

Strefa magazynu / Budujemy Dom 1-2/2011

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Dom prefabrykowany

Na początku naszego małżeństwa, a więc dziewięć lat temu, kupiliśmy z Justyną tak zwany typowy projekt domu jednorodzinnego – mówi Dominik Kosmała, dyrektor działu zajmującego się w firmie Wolf-System sprzedażą i marketingiem domów gotowych, prefabrykowanych. – Później pierwotna koncepcja przez wiele lat nieustannie ewoluowała. Skończyło się na tym, że na bazie starych planów powstał zupełnie nowy projekt o indywidualnym charakterze.

Dom prefabrykowany
Dominik przyznaje, że o domu w pięknej okolicy myślał bardzo intensywnie. Wychodził bowiem z prostego założenia, iż mieszkanie w bloku ma oczywiście sporo zalet, ale znacznie milej jest oglądać za oknem las, zieleń i wolną przestrzeń niż sąsiedni wielorodzinny budynek.

Uporządkowanie pomysłów

Moje myślenie o własnych czterech ścianach przechodziło przez różne fazy. W pewnym okresie miałem nawet ekstrawagancki plan zbudowania domu na zboczu, w taki sposób, aby jego konstrukcja częściowo wnikała w skarpę – wspomina Dominik Kosmała. – Okolice Tarnowskich Gór obfitują w stare sztolnie i korytarze będące pozostałością po XVI- i XVII-wiecznych kopalniach srebra i ołowiu. Miałem pomysł połączenia domu z takim starym wyrobiskiem. Znalazłem nawet działkę, na której znajdował się wylot sztolni, która nie była odnotowana w rejestrach. Niestety nie udało się jej kupić i moje plany związane z budową domu stały się nieco mniej ekstrawaganckie.

Działkę budowlaną Justyna i Dominik otrzymali od ojca pani domu. Okolica należy do najpiękniejszych na Górnym Śląsku, a teren objęty jest programem Natura 2000 i stanowi otulinę rezerwatu bukowego. Nie ma zatem niebezpieczeństwa, że ktoś zaradny zechce wprowadzać na ten teren przemysł.

Należy pamiętać, że znajdujemy się w tym regionie Polski, którego walory przyrodnicze zostały bardzo zniszczone przez działalność człowieka. Takich terenów z atrakcyjnymi widokami jest tu naprawdę niewiele – podkreśla pan Dominik. – W uporządkowaniu wszystkich moich pomysłów oraz dostosowaniu budynku do specyfiki konkretnej lokalizacji pomagał mi w końcowym etapie znajomy architekt Maciej Kałwak. Trwało to około półtora roku. Wiele naszych projektów weryfikowało życie i finanse. Jednym z przykładów może być pokrycie dachu. Chciałem, żeby nawiązywało charakterem do klimatów śródziemnomorskich. W pierwszym zamyśle miała to być dachówka mniszka z efektem tzw. przepalania. Jej wysoka cena sprawiła jednak, że ostatecznie zdecydowałem się na inny rodzaj. Również jest to dachówka falista, która z daleka przypomina przepalaną mniszkę, ale jej cena jest zdecydowanie korzystniejsza.

 

Marek Żelkowski

Ciąg dalszy artykułu w wydaniu papierowym miesięcznika Budujemy Dom 1-2/2011

Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom 1-2/2011
Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne Przejrzyj ten numer

Budujemy Dom 1-2/2011

Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne
Pozostałe artykuły
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Budujemy Dom
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Budujemy Dom".
W każdy czwartek otrzymasz darmowy
poradnik budowlany, a w nim:
  • aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
  • porady budowlane,
  • najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl,
  • zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie
    w pełnej wersji.

Czas na wnętrze