Budujemy Dom

Strefa magazynu / Budujemy Dom 10/2010

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Dom nad brzegiem stawu

Moja rodzina i ja jesteśmy typowymi mieszczuchami i mówiąc szczerze życie w trójmiejskiej aglomeracji nie przeszkadzało nam aż tak bardzo – mówi Marek Kupiec, dyrektor do spraw technicznych w firmie Klima-Therm będącej generalnym dystrybutorem urządzeń klimatyzacyjnych oraz pomp ciepła marki Fujitsu General.

Dom nad brzegiem stawu
Z czasem pojawiła się jednak refleksja: jeśli możemy poprawić komfort swojego życia, to czemu tego nie zrobić? Duże miasto, przy wielu zaletach, ma jednak sporo wad! Zawsze jest w nim pełno ruchu, hałasu, bieganiny...

– Przy intensywnej, codziennej pracy zaczyna się tęsknić do miejsc oddalonych od zgiełku, pełnych zieleni, w których czas płynie jakby wolniej. I takie były podstawowe wytyczne naszych poszukiwań. Muszę powiedzieć, że trafiliśmy naprawdę nieźle, a los, niejako gratis, dorzucił nam jeszcze staw w sąsiedztwie działki.

Coraz bliżej

– W nowym domu zamieszkam z żoną Anną, dorosłym już synem Tomaszem oraz kotem Sylwestrem. Ostatni z lokatorów to typowy dachowiec, a swoje dostojne imię zawdzięcza faktowi, iż został znaleziony na ulicy w ostatnim dniu roku – stwierdza z uśmiechem pan Marek. – Dom zbudowany został we wsi położonej niedaleko obwodnicy Trójmiasta. Ta lokalizacja ma w sobie sporo zalet. Do centrum Gdańska jest naprawdę niedaleko, a jednocześnie panuje tu przysłowiowy święty spokój.

Mówię w czasie przyszłym „zamieszkam”, bo do przeprowadzki zostało jeszcze trochę czasu. Prace wykończeniowe mają to do siebie, że trzeba je wykonywać powoli i dokładnie. Patrząc na obecny postęp robót, przewiduję, że przeniesiemy się do nowego domu najpóźniej na wiosnę 2011 roku.


Aby powiedzieć, że inwestycja jest naprawdę skończona, trzeba jeszcze: ułożyć drewniane podłogi w tych strefach budynku, gdzie inwestorzy zrezygnowali z płytek, wykonać podjazd, wykończyć schody, wyposażyć kuchnię oraz osadzić drzwi wewnętrzne.

W sumie niedużo, ale wszystko musi zostać dopięte na ostatni guzik – podkreśla Marek Kupiec. – Lepiej trochę poczekać i przeprowadzić się do w pełni przygotowanego domu, niż znosić przez kolejne miesiące nieustające wizyty fachowców.

 

Marek Żelkowski

Pełny artykuł w PDF: {file 5152}

Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom 10/2010
Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne Przejrzyj ten numer

Budujemy Dom 10/2010

Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne
Pozostałe artykuły
Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.     
Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl; - zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!

Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.

Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim: aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x