Budujemy Dom

Strefa magazynu / Budujemy Dom 11-12/2005

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Ocieplanie ścian starych domów

Wielu właścicieli starych domów, nie tyle chce, co musi poddać je gruntownej odernizacji. Najczęściej pierwszym etapem takiego przedsięwzięcia jest ocieplenie ścian zewnętrznych. Wiele domów wybudowanych przed wojną oraz w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ma ściany o współczynniku przenikania ciepła U≤1,5 W/m2K. Oznacza to, że ich izolacyjność termiczna jest 5-krotnie gorsza...

Wielu właścicieli starych domów, nie tyle chce, co musi poddać je gruntownej odernizacji. Najczęściej pierwszym etapem takiego przedsięwzięcia jest ocieplenie ścian zewnętrznych.

Wiele domów wybudowanych przed wojną oraz w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, ma ściany o współczynniku przenikania ciepła U≤1,5 W/m2K. Oznacza to, że ich izolacyjność termiczna jest 5-krotnie gorsza od obecnie wymaganej (U≤0,3 W/m2K).

Grubość izolacji termicznej

Jaka powinna być? To standardowe pytanie każdego właściciela modernizowanego domu. Wielu z nich sądzi, że wystarczy warstwa materiału o wysokiej izolacyjności termicznej grubości 3-5 cm. Ale to nieprawda – potrzeba przynajmniej 10-15 cm, ponieważ tylko wtedy można uzyskać przegrodę o współczynniku przenikania ciepła U=0,25-0,3 W/m2K. I to przy założeniu, że ociepli się ścianę styropianem, wełną mineralną, włóknami celulozy, perlitem, pianką poliuretanową itp. czyli materiałami o współczynniku przewodzenia ciepła l≤0,05 W/mK. Taką grubość izolacji potwierdzają dane zawarte w tabeli. Wynika z niej, że zastosowanie bardzo dobrej izolacji termicznej grubości 5 cm, w żadnym przypadku nie spowoduje wzrostu izolacyjności ściany do obecnie obowiązującego poziomu. Oznacza to również, że w ścianach warstwowych z ciągłą pustką powietrzną (zwykle grubości 3-6 cm), wypełnienie pustki materiałem izolacyjnym nie poprawi właściwości przegrody w wystarczającym stopniu. Poza tym należy pamiętać, że w wielu domach wybudowanych nawet po 1982 r. elementy takie, jak wieńce stropowe czy nadproża są potężnymi mostkami termicznymi o znacznie gorszych parametrach cieplnych niż ściana. Z tego względu, starych domów nie powinno się ocieplać warstwą termoizolacji mniejszą niż 12 cm.

Metody izolowania ścian

Jest ich kilka rodzajów. Ale zdecydowanie najlepsze są te rozwiązania, w których termoizolacja układana jest na zewnętrznej stronie ściany. Wtedy bowiem eliminowane są wszelkie mostki termiczne wynikające z rozwiązań konstrukcyjnych lub niewłaściwego wykonawstwa. Pewnym mankamentem jest to, że trzeba wymieniać parapety oraz niektóre obróbki blacharskie, a także odsuwać od ściany rury spustowe. Ale to nie ma wpływu na efektywność i popularność tych sposobów ocieplania ścian. Są to metody lekka-sucha i lekka-mokra.

W domach ze ścianami, w których znajduje się ciągła i szeroka (6-8 cm) pustka powietrzna wielu właścicieli decyduje się na wypełnienie szczeliny luźnym materiałem izolacyjnym. Zaletą jest to, że nie zmienia się grubość ściany, nie trzeba więc wymieniać parapetów. Metoda jest szybka i dość czysta – nie powoduje zrujnowania zadbanego otoczenia domu. Jej wady to niedostateczne zwiększenie izolacyjności ścian oraz konieczność zastosowania innych metod ocieplania aż do wyeliminowania mostków termicznych (wieńców, nadproży).

Najmniej korzystny jest sposób ocieplanie ścian od środka domu. Jednak metoda ta jest stosowana zwłaszcza przy izolowania budynków murowanych lub drewnianych o atrakcyjnej i wartej zachowania elewacji (często zabytkowej). Wtedy, oczywiście, podstawowym kłopotem są mostki termiczne w miejscach połączenia ze ścianami wewnętrznymi oraz stropami. Ich wyeliminowanie lub zredukowanie zwykle jest przedsięwzięciem trudnym technicznie i dość kosztownym. Ale czego się nie robi dla ratowania tradycji i piękna.

Metoda lekka sucha – przykład ocieplenia z dwóch warstw wełny mineralnej
Atrakcyjna elewacja domu dzięki wykorzystaniu barwnych paneli sidingu winylowego (fot. Grandform)
Przykład docieplenia ściany drewnianej z podwójną warstwą płyt z wełny mineralnej

Metoda lekka-sucha

To sposób ocieplania ścian znany od dawna i bardzo chętnie stosowany przy remontowaniu domów. Polega na zamontowaniu do ścian dwóch wzajemnie prostopadłych rusztów z listew drewnianych (rzadko metalowych) i ułożeniu pomiędzy nimi odpowiednio grubych warstw wełny mineralnej. Po zabezpieczeniu wełny wysokoparoprzepuszczalną izolacją wiatrochronną i przybiciu listew dystansowych, w celu uzyskania szczeliny wentylacyjnej, montowana jest okładzina zewnętrzna stanowiąca nową elewację budynku. Mogą to być deski lub siding winylowy. Znacznie rzadziej wykorzystuje się inne materiały fasadowe, takie jak kształtki ceramiczne lub kamienne, płyty laminatowe, panele aluminiowe itp.

Metoda lekka-sucha zalicza się do najłatwiejszych technologii ocieplania ścian i dlatego powinna być preferowana przez osoby, które chcą samodzielnie wykonać wszystkie prace. Poradzi z nią sobie każdy majsterkowicz. Może robota będzie trwała nieco dłużej, ale zapewne będzie znacznie dokładniej wykonana niż w przypadku zatrudnienia ekipy budowlanej. Poza tym, wydatki ograniczone zostaną tylko do zakupu niezbędnych materiałów. Własnej pracy nikt przecież nie liczy. A wtedy oszczędności mogą być całkiem spore, czasami porównywalne z zakupem nowych okien, czy wymianą pieca c.o. Do zalet trzeba też zaliczyć możliwość przerwania prac w dowolnym momencie oraz brak przeciwwskazań do wykonywana ich nawet w okresie zimowym.

Metoda lekka-sucha jest wręcz zalecana do ocieplania domów drewnianych, ponieważ jest niewrażliwa na niewielkie ruchy budynku spowodowane sezonowym kurczeniem się drewna (w zależności od warunków cieplno-wilgotnościowych) i dynamiczne oddziaływanie wiatru. Jednak wtedy trzeba dodatkowo zastosować paroizolację. Można ją ułożyć od wewnątrz, np. pod płytami gipsowo-kartonowymi lub na zewnątrz, pod wełną mineralną.

Metoda lekka-mokra

Ten sposób ocieplania ścian jest powszechnie znany i stosowany od wielu lat, zwłaszcza przy wznoszeniu nowych domów ze ścianami dwuwarstwowymi. Z powodzeniem można go stosować, także przy termorenowacji budynków już istniejących. Teoretycznie metoda ta jest bardzo łatwa, polega bowiem na przymocowaniu płyt izolacyjnych do ścian budynku, wzmocnieniu ich powierzchni siatką z włókna szklanego i nałożeniu tynku cienkowarstwowego. Jednak w praktyce okazuje się, że wymaga ona od wykonawców sporej wiedzy i wprawy. Na przykład płyty termoizolacyjne czasami można tylko przykleić do ściany, ale niekiedy trzeba je zamocować mechanicznie (szczególnie na narożach budynku i wokół otworów). Siatka wzmacniająca musi być wtopiona w zaprawę klejową, a to oznacza, że nie wolno jej układać na sucho, czyli przed nałożeniem warstwy zaprawy na termoizolację. Prace powinny być wykonywane przy odpowiedniej pogodzie: w temperaturze 5-25°C, w dni bez opadów, silnego wiatru itp. O ile jeszcze prace wstępne można powierzyć osobie niewykwalifikowanej, to równe i estetyczne nałożenie tynku na pewno wymaga zatrudnienia zgranej i doświadczonej ekipy. Nie jest to też metoda tak „czysta” jak lekka-sucha i dlatego należy się liczyć z pewnym nieporządkiem wokół budynku (uszkodzeniem krzewów, drzewek, czy rabat). Nie ma to znaczenia przy budowie nowych domów, ale może być ważnym argumentem na zadbanych i uporządkowanych działkach. Podstawowe zalety tej metody to wyeliminowanie wszelkich mostków termicznych np. w rejonie nadproży, wieńców, czy podokiennych fragmentów ścian oraz stosunkowo niewielka grubość łączna warstwy izolacyjnej i elewacyjnej.

W metodzie lekkiej-mokrej używa się właściwie dwóch materiałów termoizolacyjnych: styropianu i wełny mineralnej. Jednak przy remontowaniu starych domów zazwyczaj stosuje się tylko styropian. Zwłaszcza wtedy, gdy ściany wykonane są z cegły pełnej lub pustaków betonowych. Po prostu paroprzepuszczalność tych materiałów nie jest tak dobra jak np. lekkich odmian betonu komórkowego, czy ceramiki poryzowanej. Dlatego też nie jest konieczne stosowanie droższego wariantu z wełną mineralną.

Tadeusz Lipski

Dalszy ciąg artykułu do przeczytania w numerze
Budujemy Dom 11-12/2005

Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom 11-12/2005Zamów ten numer

Budujemy Dom 11-12/2005

więcej...

Zobacz inne numery
Pozostałe artykuły
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej. Do rozdania mamy 50 egzemplarzy. Ty otrzymasz jeden z nich całkowicie za darmo.
Dlaczego warto się zapisać?
Aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź tematu tygodnia oraz raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x

Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej. Do rozdania mamy 50 egzemplarzy. Ty otrzymasz jeden z nich całkowicie za darmo.     
Dlaczego warto się zapisać?
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl;
- zapowiedź tematu tygodnia oraz raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe