Wędzarnie i spiżarki - inspiracje z Polski
| Wędzarnie i spiżarki - inspiracje z Polski |
Zapach dymu zazwyczaj dawał się we znaki mieszkańcom tego domu przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Stare drągi w wędzarni na strychu, aż uginały się pod ciężarem szynek, boczków i kiełbas, smakowity zapach wciskał się w każdy zakamarek domu, a pokój na poddaszu był nim przesiąknięty jeszcze długo po świętach. Dzieci w tajemnicy przed rodzicami wślizgiwały się przez małe drzwiczki i skubały ciepłe jeszcze wędliny.
Tak właśnie bywało w starym domu, jeśli na strychu stały wędzarnie przykominowe i w nich dojrzewało mięsiwo z okazji wielkich uroczystości rodzinnych i świąt. Konstrukcja takich wędzarni nie była trudna, wystarczyło zrobić ujście do komina, dokładnie wymurować małe pomieszczenie i zaopatrzyć w szczelne drzwiczki. Za palenisko służył stary sagan, który stał na kilku cegłach albo większych kamieniach. Pod polepą wędzarni znajdowały się po prawej i po lewej stronie wgłębienia w ścianie, które pozwalały na umieszczenie w nich drągów z mięsiwem przygotowanym do wędzenia. Najpierw trzeba było wędzarnie dobrze nagrzać. Rozpalało się suchymi trzaskami brzozowymi i powoli dorzucało okorowane polana innych, liściastych drzew, najczęściej buka, grabu, dębu lub wiązu. Nie daj Boże otworzyć oczy - dym szczypał, a w środku i tak nie było nic widać. Trzeba się było szybko z tym uporać, a potem do kotła wrzucić kilka szczap owocowego drewna i szczelnie zamknąć drzwi, żeby samemu nie zostać uwędzonym i by jak najmniej drogocennego dymu wydostało się na zewnątrz.
Dzisiaj nie ma potrzeby urządzania wędzarni wewnątrz domów, bo "wyprowadziły się" do ogrodów i zmieniły w dzieła małej architektury. Mają paleniska do grilla, nisze do pieczenia chleba i komory do wędzenia wędlin i ryb.
Porządny dom nie mógł dawniej właściwie funkcjonować bez spiżarki. Pani domu trzymała w niej przetwory, sery, bochny chleba, który piekło się raz na tydzień. W kącie stały worki z mąką, makiem i fasolą, obok beczki z ogórkami i kiszoną kapustą, a z belek pod sufitem zwieszały się pęki ziół, wianuszki grzybów i czosnku, pęta kiełbas i grube szynki. Na wyższych półkach królowały słoiki z powidłami, dżemami i innymi smakołykami, tam też chowano przed dziećmi kandyzowane owoce i świąteczne pierniki, które były pieczone odpowiednio wcześniej, żeby mogły dojrzeć. Na niższych piętrach leżały jabłka, orzechy, stały kamionkowe i szklane pojemniki z przyprawami i różnego rodzaju dodatkami. Były to spore pomieszczenia, ponieważ mieściły zapasy na srogie zimy dla całej, nieraz wielopokoleniowej rodziny. Często zagnieżdżały się tam myszy i niszcząc sporo produktów, potrafiły napsuć krwi gospodyni. Oczywiście, poproszenie o pomoc kota mijało się z celem, ze względu na ryzyko pożarcia przez niego słoniny albo wylizania z garnka śmietany.
Wynalezienie lodówki, rozwinięcie sieci sklepów i dostępność wszelkich produktów, ograniczyło rolę spiżarki, ale nie zlikwidowało jej całkowicie. Owszem, z czasem zaczęto budować je mniejsze, ale przecież nadal spełniały swoje zadania. Dziś powracają jako spichlerze zdrowej żywności, którą nie zawsze zdobędziemy w sklepach. Jeżeli chcemy właściwie przechować przez zimę owoce z własnego sadu, słoiki z przetworami, suszone grzyby, czy kasze i fasole z upraw ekologicznych, to owszem, możemy wszystko znieść do piwnicy, ale to jednak nie jest to samo.
Trzeba uważać, żeby w pobliżu naszej spiżarki nie przebiegały żadne elementy systemu grzewczego typu: ciągi powietrzne kominków z centralnym rozprowadzeniem, rury ciepłownicze, ani przewody kominowe, ponieważ będą one podwyższać temperaturę wewnątrz pomieszczenia, a na tym nam najmniej zależy. Latem, mimo że mury nagrzewają się od słońca, zamknięte okienko, lokalizacja spiżarki np. od północnej strony i dodatkowa izolacja całego pomieszczenia, skutecznie pozwolą na utrzymanie w nim odpowiedniej temperatury. Zapomniane zakamarki... Ileż to wspomnień wiąże się z nimi? Ile zabaw w chowanego kończyło się w spiżarce? A ile razy umazana sadzą buzia zdradziła małego amatora świeżo wędzonej kiełbasy? Czy potrafimy w nowych domach przywołać tamtą, przedświąteczną atmosferę sprzed lat? Czy jeszcze kiedyś zapach własnoręcznie zapeklowanej i uwędzonej w przydomowej wędzarni szynki rozejdzie się po naszej własnej spiżarni pełnej zapasów zrobionych jeszcze jesienią przez zapobiegliwą gospodynię? Może w dobie hipermarketów warto dziś zatrzymać się na chwilę i spróbować chociaż we wspomnieniach przywołać obraz czeluści starej wędzarni u dziadka na strychu albo babcinej spiżarki, pełnej słodkich konfitur, które tak wspaniale wyjadało się palcem.... Katarzyna Lewińska-Tukaj |
||||||||
|
dodano: 06.07.2009. |
||||||||
| zmieniono: 06.07.2009. | ||||||||
|
Wszystkie komentarze: 1
Komentarze
Autor: Jerzy Strach
więcej
ile kosztuje taka wędzarnia ??? proszę ... |
Mod artykuly firmowe - główna
Topowe produkty w artykule
| Topowe produkty |
|---|
Ogrodzenia drewniane - Andrewex Kto z nas nie marzy o ogrodzie, w którym można zregenerować swoje siły po ciężkim dniu pracy? Trzeba jednak taki ogród najpierw zaplanować, a potem urządzić. Jednym z elementów, których nie może zabraknąć w ogrodzie są produkty z drewna. więcej |
| zobacz więcej |
WIĘCEJFORUM DYSKUSYJNE
Ostatnie tematy:
- Budowa altanki
- Mech w trawie
- zabezpieczanie drewna egzotycznego
- Jakie rośliny można uprawiać metodą hydroponiczną?
- W ogrodzeniu będę miała śmietnik
Ostatnie posty:



Wokół domu 





