Ułożenie kolektora gruntowego - reportaż cz. II
| Ułożenie kolektora gruntowego - reportaż cz. II |
|
Wracamy na budowę domu Renaty i Ryszarda z Czosnowa, który wykonywany jest według projektu „Zręczny”. Pomimo licznych kłopotów, jakie napotykali inwestorzy, pod koniec października budynek wyglądał już naprawdę okazale.
Wcześniejsze problemy związane były głównie z ekipami wykonującymi nieterminowo poszczególne prace. W ciągu miesiąca udało się jednak ułożyć poszycie dachowe, zamontować okna (M&S) i okna połaciowe (FAKRO) oraz ocieplić fundamenty (15 cm styropianu TERMO ORGANIKA + 40 cm keramzytu). Gdyby nie silne nocne przymrozki, które pojawiły się w drugiej połowie października, ściany domu byłyby również w całości ocieplone 20-centymetrową warstwą ciemnego styropianu z komponentami firmy BASF. Prace trzeba było jednak przerwać. Urządzenie wykorzystuje nowoczesną technologię bezpośredniego odparowania z użyciem nieszkodliwego dla środowiska gazu propan R 290 i dlatego dostarczane jest na plac budowy jako całość (w przypadku pomp ciepła wykorzystujących czynnik ciekły kolektor jest układany osobno i dopiero wówczas łączony z pompą). Waga przesyłki, która pojawiła się na działce Renaty i Ryszarda była więc niebagatelna i wynosiła około 250 kg. Prace montażowe rozpoczęły się od ustawienia pompy ciepła w miejscu uzgodnionym z inwestorem. Urządzenia tego typu montowane są na zewnątrz i połączone z budynkiem krótkim ciepłociągiem, do osłony którego wykorzystuje się rury PVC 160 mm (takie jak w instalacjach kanalizacyjnych). Korpus pompy jest mniej więcej w połowie wkopany w grunt i wystaje ponad jego powierzchnię na wysokość około 30 cm. Tak zwane „gniazdo” pod pompę wykonywane jest w płytkim wykopie z trzech bloczków betonowych (miękki materiał, taki jak chociażby elementy z domieszką keramzytu, nie nadaje się do tego celu), zakopanych w taki sposób, że ich górna płaszczyzna znajduje się na głębokości 27 cm. Bloczki układa się w sposób, który ekipa z CLIMA KOMFORT określa mianem „mercedesa” – ich rozkład przypomina bowiem element logo tej właśnie firmy.
Dzięki podstawie z bloczków pompa ciepła nie zapada się w grunt i zachowuje stabilność. Wyprowadzenie ciepłociągu z pompy znajduje się na głębokości 30 cm. Później „schodzi” nieco niżej (około 50 cm) i na tym poziomie ciepłociąg wprowadzony jest do budynku. Ekipa montująca pompę podjęła jednak decyzję, że podłączenie to zostanie wykonane dopiero w czasie następnej listopadowej wizyty (układane będzie wówczas także ogrzewanie podłogowe). Wewnątrz budynku nie położono bowiem jeszcze tynków i istniała obawa, że podczas prac wykończeniowych ciepłociąg mógłby zostać uszkodzony. Obudowa pompy jest szczelna i w pełni zabezpiecza delikatne elementy wnętrza. Istnieje możliwość podłączenia pokrywy do instalacji alarmowej budynku. Każda próba otwarcia jest wówczas sygnalizowana, co stanowi skuteczne zabezpieczenie przed złodziejami. Wielu inwestorów ukrywa pompę obudowując ją imitacjami studni lub innych obiektów pasujących do wystroju otoczenia budynku. Doskonale sprawdza się również sadzenie krzewów i pnączy w pobliżu miejsca, w którym posadowione jest urządzenie. Na specjalne zamówienie firma CLIMA KOMFORT może również dostarczyć obudowę nietypową – imitującą chociażby skałę. Po ustawieniu pompy wykonuje się tzw. rozjazd, czyli odejście wiązek od urządzenia. Wykop ma wówczas wygląd wachlarza rozciągającego się na szerokość 8–9 metrów. Chodzi o to aby w możliwie najbliższej odległości od pompy poszczególne wiązki były rozprowadzone w odpowiednich kierunkach i „schodziły” na głębokość 1,5–1,8 m, czyli taką, na jakiej układany będzie kolektor. Na owym początkowym odcinku na rurki zakładana jest otulina piankowa. Opłaca się ją stosować, gdyż na niewielkiej głębokości grunt przemarza, a kolektor nie leży jeszcze na poziomie roboczym.
Na działce Renaty i Ryszarda zdecydowano się ułożyć kolektor metodą rowkową, tj. zakopując kolejne pętle kolektora jedna po drugiej. Sposób ten jest szczególnie wskazany w przypadku gruntu podmokłego i piaszczystego. Dla pracy pompy ciepła są to wprawdzie doskonałe warunki, ale próba wykonania tzw. „basenu” – rozległego wykopu, w którym rozkłada się wszystkie nitki mogłaby się skończyć zalaniem zagłębienia przez wodę gruntową, co poważnie utrudniłoby układanie kolektora. Operator koparki starannie odkładał piasek znajdujący się na powierzchni. Robił to na wypadek, gdyby grunt na głębokości, na której ma być zakopany kolektor był gliniasty, kamienisty lub zbrylony. Wówczas rurki obsypywane są najpierw zgromadzonym piaskiem (5–10 cm), a dopiero później używa się gruntu wydobytego z dna wykopu. Głębokość kopanego rowu zależy od właściwości gruntu. Czasami opłaca się „zejść” poniżej 1,5 metra, jeśli występuje tam piasek lub żwir. Działka Renaty i Ryszarda jest rozległa i nitki kolektora można zakopywać na prostych odcinkach. Układanie ich w tzw. „elki”, czyli z zawijasami zwiększa niebezpieczeństwo uszkodzenia rurek podczas robienia wykopów pod kolejne pętle. Kolektor jest mało odporny na uszkodzenia mechaniczne.
Pod milimetrową warstwą niebieskiego plastiku znajduje się bowiem rurka miedziana o grubości ścianek 2 mm. Uderzenie łopatą, łyżką koparki, większym kamieniem, a nawet wysuszoną bryłą gliny może więc być opłakane w skutkach. W wykopie nitki kolektora są od siebie oddalone od 80 do 100 cm. Im ta odległość jest większa tym lepiej dla późniejszej pracy urządzenia. W czasie prac ekipa z CLIMA KOMFORT doradziła inwestorowi, aby w późniejszym okresie odprowadził wodę z rynien do gruntu rurą drenarską ułożoną nad kolektorem pompy (2-3 nitki ułożone w odległości około 2 metrów od siebie). Dzięki temu warunki pracy urządzenia staną się jeszcze lepsze. (m.ż) Pierwsza część reportażu: Pompa ciepła z bezpośrednim odparowaniem i zmienną mocą - reportaż cz. I |
|||||||||||||||||
|
dodano: 03.09.2009. |
|||||||||||||||||
| zmieniono: 03.09.2009. | |||||||||||||||||
Topowe produkty w artykule
| Topowe produkty |
|---|
Instalacje dla wymagających Od kilku lat standardem jest budowanie domów energooszczędnych, jak również stosowanie termomodernizacji istniejących budynków i zmiany zainstalowanych w nich systemów grzewczych. Inwestorzy dbają o to, by ich domy były ciepłe (energooszczędne) nie tylko z powodu dynamicznie zwiększających się kosztów tradycyjnych nośników energii, lecz także rosnącej świadomości ekologicznej i chęci życia w zdrowym i czystym otoczeniu. więcej |
| zobacz więcej |
WIĘCEJFORUM DYSKUSYJNE
Ostatnie tematy:
- Drugi rok z PCi
- Dlaczego 40% budujących dom chce pompę ciepła?
- brak gazu na działce - Czym grzać wygodnie?
- Jesienny wieszak - krok po kroku
- oszczedny kociol?
Ostatnie posty:
- gomesz: i juz po posadzkach strasznie wirowało węzem i troche poniszczyli klatkie schodową,ale jest ok ile musi schnąc wylewka tak aby mozna było juz po...
- ManfredBee: Tyle, co instalacja - jakieś trzydzieści lat.W sumie już od jakiegoś czasu się prosił o wymianę - to i owo poprzepalane, pęknięte, urwane. Ale...



Instalacje 









