Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ I ZAMÓW ŁĄCZONE WYDANIE 1-2/2012 Budujemy Dom Bezpłatna przesyłka tylko tutaj:
budowa i remont arrow Przed Budową arrow Poradnik prawny arrow Z życia wzięte
Kontakt

Kampania na rzecz odpowiedzialności architektów

Kampania na rzecz odpowiedzialności architektów
Chcę poruszyć problem odpowiedzialności za dzieło wspólne architekta i wykonawcy, jakim jest dom jednorodzinny.

Od trzech lat jestem szczęśliwym posiadaczem takiego domu, budowa przebiegała bez większych komplikacji, usterki - dzięki pomocy znajomego zaufanego specjalisty - udało się wyłapać w porę. Budowałem z Waszym pismem w ręku; tak się szczęśliwie złożyło, że moja inwestycja postępowała niemal równo z redakcyjnym „cyklem budowlanym”. Dodam też, że wcześniej bardzo skrupulatnie analizowałem projekt i wszystkie jego branżowe warianty.

Dom jest udany i wygodny, jednak znalazły się w nim pewne mankamenty. I nawet nie o to chodzi, że w ogóle się znalazły – przecież dom to nie psia buda, ale złożony obiekt o elementach lepszych i gorszych. Nie byłby domem, gdyby po pewnym czasie coś nie zaczęło w nim szwankować. Irytuje mnie natomiast, że wykryte defekty są proste i elementarne, a winnych nie ma! Pierwszej zimy na parkiecie pokoju na poddaszu, tuż przy drzwiach balkonowych pojawiła się wilgoć.

Wspomniany znajomy odsłonił kawałek nawierzchni balkonu i stwierdził, że przy ścianie nie wykonano uszczelniającego kołnierza z blachy. O dziwo, w dokumentacji projektowej też go nie znaleźliśmy. Uznałem, że wina architekta jest ewidentna. Niestety, firma, od której 6 lat temu kupiłem gotowy projekt, zwinęła manatki i stała się nieuchwytna. Wykonawca bronił się, że budował zgodnie z projektem. I pewnie słusznie – z prawnego punktu widzenia. Inaczej z etycznym aspektem całej sprawy: po to zatrudniłem dużą firmę budowlaną z referencjami (za które przecież się płaci), żeby zbudowała zgodnie z projektem, ale i z przyjętą technologią.

Jeśli coś od niej odbiega, fachowcy powinni zwrócić mi na to uwagę i zaproponować rozwiązanie. To przecież oni się znają, gdybym sam umiał sprawdzić projekt, nie musiałbym ich zatrudniać. Naprawy dokonano, oczywiście na mój koszt. Musiałem przy tym wymienić część parkietu w sypialni, a także nawierzchnię balkonu, bo identycznych kafli nie udało się dokupić.

Nie mam pomysłu, jak uruchomić mechanizm kontroli jakości dokumentacji. A problem jest dość powszechny – jak mówiłem, projekt własnego domu oglądałem „pod lupą”, ale widziałem też dziesiątki innych. W niektórych błędy widać gołym okiem już na katalogowych rzutach. Myślę, że warto byłoby rozpocząć kampanię na rzecz odpowiedzialności architektów za swoją pracę. Przecież nie projektują składów na drewno, tylko nasze domy.



dodano: 15.12.2008.
zmieniono: 16.12.2008.
 
Wszystkie komentarze: 14
Komentarze
Autor: Ppter
więcej
naprawa pewnie była droższa niz cena zak ...
 
Autor: huckleberry
więcej
Zgadzam się, oczywiście. Tylko przygotu ...
 
Autor: retrofood
więcej
Nawet sam się nie przedstawiłeś... i ja ...
 
Autor: Barbossa
więcej
bzdura nieuctwo przerzucone na banał typ ...
 
Autor: Tatarata
więcej
Szanowny inwestorze. Siedzę w tym piekie ...
 
Autor: bolo b29
więcej
Też zmieniłem archibuckę bo adaptację pr ...
 
Autor: bo
więcej
Czy projekt, który Pan kupił był projekt ...
 
Autor: artisan3D
więcej
Jak miło. Utyskuje się w necie nt: rzete ...
 
Autor: Wincent
więcej
Proponuję takiemu nieszczęsnemu wykonawc ...
 
Autor: mimi
więcej
Każdy projekt podlega ochronie prawa aut ...
 
Autor: JBZ
więcej
Projekty można zgłaszać na BDB Tam też m ...
 
Autor: Polskie piekieł
więcej
O ile rzeczywiście budowlaniec może bron ...
 
Autor: Jerzy Zembrowsk
więcej
Wykonawca nie ma prawa zmieniać rozwiąza ...
 
Autor: Budowlaniec
więcej
Tak jest. Powinno się pilnować aby mater ...
 

Mod artykuly firmowe - główna

 

Topowe produkty w artykule

Topowe produkty
Wentylatory dachowe i wywietrzniki grawitacyjne UniwersalCzęstą praktyką w procesie kompletacji dostaw urządzeń w firmie UNIWERSAL jest dopasowanie kolorystyczne wentylatorów do kolorystyki dachu lub fasady obiektu, na którym będą następnie montowane. więcej
zobacz więcej
mapa strony | kontakt | e-prenumerata
powered by nessico