Budujemy Dom

Strefa magazynu / Dom Polski 2012

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Kominy i kominki

W przeszłości kominy spełniały przede wszystkim funkcję przewodów dymowych. Obecnie, gdy powszechne stało się użytkowanie w gospodarstwach domowych pieców na paliwa gazowe i płynne, kominy zaczęły odgrywać rolę znacznie bardziej złożoną.

DYM, SPALINY, POWIETRZE

Kominy i kominki
(fot. Röben)

Komin może stanowić zarówno obudowę kanałów dymowych oraz spalinowych, jak i przewodów wentylacyjnych. Może również osłaniać rurę odpowietrzającą instalację kanalizacyjną, a nawet doprowadzać powietrze do palenisk typu zamkniętego.

Kanały dymowe służą do podłączenia do nich kotłów i kominków na paliwa stałe. Ich przekrój nie może być mniejszy niż 14 × 14 cm (a jeśli ma przekrój okrągły, średnica musi wynosić co najmniej 15 cm). Każde z urządzeń grzewczych należy podłączać do oddzielnego kanału.

Kanały spalinowe służą do odprowadzania produktów spalania z gazowych lub olejowych urządzeń grzewczych. Przewodami spalinowymi nazywane są również kanały odprowadzające powietrze z okapów kuchennych. Przekrój takich kanałów w wersji murowanej nie może być mniejszy niż 14 × 14 cm, a średnica stalowego wkładu kominowego musi wynosić co najmniej 12 cm. Na wewnętrznej powierzchni kanałów spalinowych może wykraplać się woda ze spalin i dlatego powinna być ona odporna na agresywne oddziaływanie kondensatu (płynu o właściwościach żrących), który powstaje po zmieszaniu się substancji zawartych w spalinach z wodą wykraplającą się w kominie.

Kanały wentylacyjne odprowadzają zanieczyszczone powietrze z domu. Ich przekrój nie powinien być mniejszy niż 160 cm2, a najmniejszy wymiar kanału to 10 cm. Kanał wentylacyjny, jeśli ma działać prawidłowo, powinien odprowadzać powietrze tylko z jednego pomieszczenia.

Typ komina oraz przekroje jego kanałów muszą być naniesione w projekcie budowlanym. Jeśli komin ma służyć do odprowadzania produktów spalania, to jego budowa powinna być przystosowana do rodzaju urządzenia grzewczego, które będzie do niego podłączone:

  • kocioł gazowy lub olejowy – przepisy wymagają, aby komin odprowadzający spaliny, z których wykrapla się para wodna, był wyposażony we wkład odporny na korozyjne oddziaływanie kondensatu. Niska temperatura spalin (poniżej 100°C) z kotów gazowych oraz olejowych, sprzyja bowiem skraplaniu się pary wodnej i dlatego komin musi być wykonany ze stali lub ceramiki kwasoodpornej;
  • kocioł na paliwa stałe – przewód odprowadzający dym nie musi być chroniony przed kondensacją pary wodnej, ale mimo to warto wyposażyć go we wkład z rur ceramicznych lub stalowych. Ułatwi to czyszczenie kanału dymowego, a także zapobiegnie pojawianiu się brunatnych wykwitów na zewnętrznej stronie komina, gdy substancje smoliste przenikną przez jego ścianki;
  • kominek – najlepiej podłączyć go do osobnego komina, w którym oprócz kanału dymowego znajduje się również kanał wentylacyjny. Przekrój obu z nich powinien być dostosowany do powierzchni paleniska (kominki z otwartą komorą spalania) lub mocy grzewczej wkładu (kominki z wkładem).
Ciąg dalszy artykułu w wersji papierowej Dom Polski 2012
Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom - Dom Polski 2012
Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne Przejrzyj ten numer

Budujemy Dom - Dom Polski 2012

Kup ten numer
Wydanie papierowe Wydanie elektroniczne
Pozostałe artykuły
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Budujemy Dom
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Budujemy Dom".
W każdy czwartek otrzymasz darmowy
poradnik budowlany, a w nim:
  • aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
  • porady budowlane,
  • najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl,
  • zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie
    w pełnej wersji.

Czas na wnętrze