Budujemy Dom
Instalacje / Instalacje elektryczne / Z życia wzięte

Elektryczny pech

Jestem szczęśliwym posiadaczem działki i niedawno wybudowanego domu w jednym z miasteczek otaczających stolicę. Nazwy miejscowości nie podam. Miałbym kompletnie przechlapane! Dlaczego?

Bo w niewielkich społecznościach niepisanym prawem jest cierpliwe znoszenie upokorzeń oraz rozmaitych przegięć. Wszelkie bunty karane są natomiast przykładnie, aby zniechęcić naśladowców. Wprawdzie udało mi się w końcu doprowadzić prąd do swojego domu, ale wcale nie jest powiedziane, że któremuś z biurokratów w zakładzie energetycznym nie przypomniałby się jakiś przepis sprzed pół wieku i... Obywatel nie ma żadnych szans w starciu z faktycznym monopolistą.

Dom udało mi się wybudować w miarę szybko. Aż sam się zdziwiłem. Kolejne ekipy na placu budowy działały sprawnie i profesjonalnie. Może dlatego straciłem czujność? Może?! Elektryk, który zakładał w budynku instalację, też wydawał się fachowcem z prawdziwego zdarzenia i człowiekiem jak najbardziej OK! Byłem naprawdę zadowolony z jego pracy. No, nie było się do czego przyczepić. W końcu elektryk zaproponował, że zainstaluje mi również skrzynkę z bezpiecznikami i licznikiem w linii ogrodzenia. Cena odpowiednio podskoczyła, ale robota paliła się gościowi w rękach, więc nie żałowałem decyzji. Bez problemu zgodził się nawet na odsunięcie skrzynki od płotu.

Mam kute ogrodzenie i wkomponowanie jej byłoby raczej trudne, a i wyglądałoby to trochę dziwacznie. Skrzynka stanęła więc niecały metr od płotu na mojej działce. Teraz wystarczyło już tylko podpisać umowę z miejscowym zakładem energetycznym i czekać na wykonanie przyłącza. Umowę podpisałem i owszem. Całkiem sprawnie poszło. Termin oczekiwania na rozpoczęcie prac... kilka miesięcy. Jednak dla człowieka, którego uskrzydla wizja zamieszkania we własnym domu... nic to! Po jakimś czasie dostałem pismo, że zakład energetyczny zamierza postawić na mojej działce słup, aby dokonać podłączenia linią napowietrzną. Moja wina! Nie przeczytałem uważnie umowy!

W niewielkich społecznościach niepisanym prawem jest cierpliwe znoszenie upokorzeń oraz rozmaitych przegięć.
Między nami mówiąc, to nie przeczytałem jej prawie wcale, pokładając ufność w moc biurokracji. Pobiegłem więc do urzędników z energetyki naprostować zaniedbanie i zakomunikować, że ja chcę tylko od słupa przy drodze do płotu, a w dodatku pod ziemią. Udało się! Za jedyne 400 złotych więcej (linia podziemna jest droższa od powietrznej) zakład energetyczny uznał mój punkt widzenia za możliwy do przyjęcia. Potem nastała dłuuuuuuuuuuga cisza!

A już po roku przyszedł pan... nazwijmy go Zbyszek – jeden z trzech elektryków w okolicy, którzy wygrali przetarg na wykonywanie przyłączy energetycznych. Tytułem komentarza napiszę, że kilku innych żaliło się, że nie stać ich, aby stawać do takiego przetargu i pracować dla zakładu energetycznego. Ale kto zajmowałby się wrednymi plotkami o rozkwitającym łapówkarstwie, kiedy wyczekiwany fachowiec u płota? Radosny i szczęśliwy chciałem gościowi nieba przychylić, ale najwyraźniej nie przypadłem mu do gustu!

Gdzie pan tę skrzynkę postawił? Bez sensu! Ja prowadzę linię od słupa energetyki do najbliższego punktu w płocie klienta. A za te dodatkowe metry będzie pan musiał dopłacić! – usłyszałem. Kiedy zapytałem, ile? Padło zdanie, które zawsze doprowadza mnie do szału: Jakoś się dogadamy!

Obywatel nie ma żadnych szans w starciu z faktycznym monopolistą.
Potem pan Zbyszek wymyślił, że przyłącze mam przekazać zakładowi energetycznemu aktem notarialnym. Koszty, bieganie, papierzyska... Nie miałem na to czasu! I całe szczęście, bo przy kolejnej wizycie u elektrycznych biurokratów okazało się, że wystarczy zwykłe oświadczenie. Ale to pikuś! Pan Zbyszek działał dalej. Chciał wymontować moją skrzynkę licznikową i postawić swoją (zgodnie ze specyfikacją zakładu energetycznego). I tak dowiedziałem się, że pierwszy elektryk wyssał ze mnie dodatkową kasę zupełnie bez sensu. Pan Zbyszek też miał jakąś ssawkę, bo po długich prośbach, by jednak nie wymieniał skrzynki, zgodził się w końcu. A za tę niebywałą przysługę postanowił pobrać zapłatę w naturze – zatrzymać skrzynkę wartą 700 złotych, rzucając mi dwie stówy! Powiedziałem, że się zastanowię. Jeden problem rozwiązany... pojawił się nowy!

Moja skrzynka zamontowana poza linią ogrodzenia! To okazało się przestępstwem niebywałym, które tak wstrząsnęło zakładem energetycznym, że nakazał wstrzymanie prac. Zaczęła się wymiana kilogramów korespondencji. Pan Zbyszek, krążył po okolicy i wpadał od czasu do czasu, aby zakomunikować, że jak oddam mu skrzynkę, to on sprawę owego metra załatwi w trymiga! W końcu pękłem i chciałem się zgodzić na handel wymienny, ale tego dnia przyszło pismo, że w drodze wyjątku skrzynka może stać, gdzie stoi! Tak wnerwiło, to pana Zbycha, że... wprawdzie podłączył mnie w końcu do zasilania, ale w drodze wyrównywania niesprawiedliwości społecznych zaśpiewał mi taką sumkę za dodatkowe metry, że przysiadłem z wrażenia. A kiedy usiłowałem przypomnieć mu, że mieliśmy się dogadać... wzruszył tylko ramionami.

I to już koniec mojej historii. Niby nic złego się nie stało, ale mam jedno pytanie na koniec: Czy to ja miałem pecha, czy to może norma?

Szymon Marski


PS. A dodatkową skrzynkę do dzisiaj usiłuję sprzedać.

aktualizacja: 2013-01-17

Dodaj komentarz

Zdaniem naszych Czytelników

To co przeszedł autor artykułu, to PIKUŚ-ja miałam jeszcze gorzej

Gość: GraM

11 Lut 2014, 17:51

Autor "adam" ma rację. Warunki przyłączenia do sieci to podstawowy dokument i załatwiany w pierwszej kolejności. Co do elektryka "wykonawcy" to albo nie znał przepisów albo naciągał klienta. Ja wykonując instalację oddaje ją klientowi (pod napięciem) czyli pomagam w trakcie wykonywania ...

Gość: elektryk

29 Lip 2012, 20:05

No faktycznie głupota takiego elektryka który robi robótki na boku a zatrudniony jest w RE robi się prosto ustala konkrety i po prostu nagrywa a jak zacznie fikac podpiedala gdzie trzeba i wszycho albo wyleci z pracy albo buzia w kubeł ot i po sprawie to dziala na spoko

gawel

12 Lis 2011, 00:19

Pokaż wszystkie komentarze Chcesz wiedzieć więcej - zajrzyj na Forum.BudujemyDom.pl

Typy opraw oświetlenia zewnętrznego

Jesteśmy w komfortowej sytuacji, gdy typy opraw oświetleniowych i ich rozmieszczenie wybierze za nas doświadczony architekt ogrodu.
topowe produkty

Łączniki oświetlenia Celiane firmy Legrand

Urządzanie wnętrza to zadanie wymagające podejmowania wielu, często powiązanych ze sobą, decyzji. Dobór właściwego osprzętu elektroinstalacyjnego to ważny element tego procesu, istotne jest więc, aby wybór konkretnego rozwiązania spełnił nasze oczekiwania.
Nowa odsłona ramek dla osprzętu z kolekcji KARO firmy Ospel
Nowa odsłona ramek dla osprzętu z kolekcji KARO firmy Ospel Kolorowe dodatki to jedna z najmodniejszych koncepcji w dziedzinie aranżacji wnętrz. Firma Ospel poszerzyła ofertę ramek dla osprzętu elektrycznego ...
Uniwersalne złączki WAGO z serii 221
Uniwersalne złączki WAGO z serii 221 Jeszcze nigdy podłączenie dwóch przewodów nie było tak proste, a wszystko za sprawą uniwersalnych złączek WAGO z serii 221.
Lampa BOOKAT - nowość w ofercie Spotline
Lampa BOOKAT - nowość w ofercie Spotline Projekt Markusa Beckera, lampa BOOKAT z możliwością regulacji ściemniania, to nowość w ofercie Spotline.
Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.     
Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl; - zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!

Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.

Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim: aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x