Budujemy Dom
Przed budową / Reportaże / Artykuły

Dom na podmokłej działce

Kupno bardzo taniej, bo podmokłej działki, na szczęście nie okazało się dla pani Eugenii pułapką. Choć przygotowanie do budowy domu tak „trudnego” gruntu było dość uciążliwe i długotrwałe.
Dom parterowy, bez piwnic i garażu, drewniany, ściany w konstrukcji szkieletowej, dach pokryty gontem bitumicznym
Pow. działki: 2000 m²
Pow. domu: 95 m² + ogród zimowy
40 m² i zadaszony taras 40 m²
Powierzchnia wolno stojącej wiaty garażowej i gospodarczej: 40 m²
Roczne koszty utrzymania: 7363 zł

W obecnej dobie, kiedy ziemia jest droga, nie wszystkich stać na kupno działki, a potem jeszcze na budowę domu. Ale pani Eugenia nie zamierzała łatwo rezygnować z marzeń. Tak długo szukała stosownego rozwiązania, aż znalazła.

Kiedy ze względu na okrojony budżet nie mogła nawet pomyśleć o pełnowartościowym, uzbrojonym w media, ale drogim gruncie budowlanym, wyszukała, a potem kupiła tanio… podmokłą łąkę! Ten z pozoru trudny do zagospodarowania teren był dziesięciokrotnie tańszy niż okoliczne działki budowlane. Na początku wzbudzał jednak obawy i kontrowersje. Wkrótce inwestorka udowodniła sobie i rodzinie, że nie była to zła decyzja.

Zminimalizować ryzyko

Pani Eugenia jeszcze przed ostatecznym zakupem 2000 m² łąki sprawdziła w Urzędzie Gminy, czy wyznaczona parcela jest położona na teranie przeznaczonym pod zabudowę jednorodzinną. Otrzymała taką gwarancję oraz informację, że ziemia znajduje się w odległości 60 m od sieci gazociągowej, wodociągowej i telefonicznej. Odetchnęła więc z ulgą.

Niski, drewniany budynek wzniesiony w konstrukcji szkieletowej wtapia się w ogród założony i pielęgnowany przez właścicielkę
Dom pani Eugenii stoi w najwyższym punkcie posesji. Niski, drewniany budynek wzniesiony w konstrukcji szkieletowej wtapia się w ogród założony i pielęgnowany przez właścicielkę. Jego kolorystyka również harmonizuje z bujną zielenią na działce

Kolejnym krokiem inwestorki była konsultacja z geotechnikiem i architektem. Geotechnik, badając grunt, ustalił, że może na nim stanąć dom, pod warunkiem że podłoże zostanie odpowiednio przygotowane. Jako najlepsze rozwiązanie wskazał podniesienie gruntu na dużym obszarze aż do poziomu głównej drogi. Reszta działki celowo miała pozostać nienaruszona, by w powstałym zagłębieniu właścicielka mogła zbudować staw (jako naturalny zbiornik odwadniający okresowo podmokłą parcelę).

Kominek z żeliwnym wkładem celowo zaprojektowano w centralnym miejscu budynku
Kominek z żeliwnym wkładem celowo zaprojektowano w centralnym miejscu budynku. Dzięki temu ogrzanie połączonych pomieszczeń dziennych jest ekonomiczne i łatwe. Obudowa z piaskowca koresponduje z tradycyjnym wykończeniem salonu. Ściany i sufit wyłożone są drewnianą boazerią
Materiał do budowy nasypu pozyskiwała w bardzo ekonomiczny sposób – umówiła się z przedsiębiorcą transportowym, że gruz z wyburzeń oraz ziemię z wykopów, które zlecano mu wywozić na wysypiska śmieci za niemałymi opłatami, przywiezie do niej za darmo. Na działce rozplantowano warstwami aż 700 wywrotek gruzu i ziemi. Każdą kolejną warstwę ubijano walcem drogowym.

Cała operacja podnoszenia terenu trwała ponad pół roku, a następnie, jeszcze przez dwa lata, ziemia osiadała pod własnym ciężarem. Ale pani Eugenii nie spieszyło się, zgodnie z powiedzeniem „co nagle, to po diable”.

Lekki i szkieletowy – dobry na podniesiony sztucznie teren

Czas osiadania gruntu właścicielka wykorzystała na prace projektowe oraz zorganizowanie budowy (zajmowała się tym samodzielnie i z pomocą braci).

– Ponieważ od dawna marzyłam o domu z drewna, nie miałam dylematu, jaką wybrać technologię budowy. Ale musiałam zaczekać na opinię specjalistów. Na moje szczęście architekt w porozumieniu z geotechnikiem potwierdzili, że na tak przygotowanym gruncie sprawdzi się lekka drewniana konstrukcja budynku, wzniesiona na solidnej monolitycznej płycie fundamentowej. Przewidywali, że tego rodzaju budynek można wybudować taniej i szybciej niż murowany i to mi bardzo odpowiadało.

Pani Eugenia jest współautorką projektu domu
Pani Eugenia jest współautorką projektu domu. Salon z kominkiem znajduje się o dwa stopnie niżej niż jadalnia i kuchnia oraz reszta pomieszczeń mieszkalnych. Pozwoliło to na optyczne podzielenie połączonych ze sobą pomieszczeń dziennych
Właścicielka wspólnie z architekt, Danutą Borys, zaprojektowały parterowy budynek. Pani Eugenii chodziło o uzyskanie oszczędności, więc od razu zrezygnowały z budowy piwnic i użytkowego poddasza.

Z tego samego względu na pokrycie dachu wybrały gont bitumiczny. Mając na względzie późniejsze jak najniższe wydatki za eksploatację budynku, panie szczególnie starannie zaprojektowały sposób zaizolowania budynku.

Ściany zewnętrzne budynku, skonstruowane w technologii szkieletu drewnianego, składają się z: desek, folii wiatroszczelnej, 20 cm wełny mineralnej, folii paroizolacyjnej i płyty gipsowo-kartonowej (mocowanej na metalowym stelażu). Dach pozostawiły bez ocieplenia, bo jest tam tylko miejsce na składzik gospodarczy.

Ale za to na stropie nad parterem rozłożyły grubą warstwę wełny mineralnej (25 cm). Zadbały również o solidne zabezpieczenie podłóg przed wilgocią i zimnem. Ławy fundamentowe zostały zaizolowane pionowo (lepikiem).

Na płycie fundamentowej oprócz papy izolacyjnej położono 5 cm styropianu, a na nim siatkę stalową, po czym zalano zaprawą cementową. Potem zamocowano drewniane legary, pomiędzy które włożono dodatkową warstwę wełny mineralnej (na całą wysokość legarów). Od strony wnętrz położono deski podłogowe.

Udanym posunięciem okazała się budowa wolno stojącej wiaty gospodarczej. Pod jej dachem zmieściło się miejsce na samochód, drewutnia, składzik ogrodniczy, piwniczka oraz letnia kuchnia.

Trochę sprytnych, ale opłacalnych zabiegów

Dopiero po rozrysowaniu poszczególnych wnętrz i omówieniu ich układu oraz wielkości z panią architekt, właścicielka zdecydowała się powiększyć salon do 30 m², wybudować dodatkowy pokój (dla dojeżdżających dzieci z wnukami) oraz zrealizować swoje wielkie marzenie – ogród zimowy. Szukając wszędzie gdzie się da oszczędności, pani Eugenia w żadnym wypadku nie chciała jednak zbudować niewygodnego domu, szczególnie że miał być pierwszy, ale zarazem ostatni.

Ogród zimowy zbudowano wzdłuż bocznej elewacji, od strony południowego zachodu. Tu najdłużej operuje słońce. Dla właścicielki, z zamiłowania ogrodniczki, w zimie jest to namiastka ogrodu, a jesienią i na przedwiośniu – dodatkowe, darmowe źródło ciepłaOgród zimowy zbudowano wzdłuż bocznej elewacji, od strony południowego zachodu

Przeszkloną oranżerię o powierzchni aż 40 m² celowo umieszczono wzdłuż południowo-zachodniej elewacji budynku, gdzie najdłużej operuje słońce. Właścicielka wykorzystuje ją nie tylko do uprawiania kwiatów, ale również do... dogrzewania reszty pomieszczeń mieszkalnych w chłodniejszych porach roku.

Na granicy salonu i ogrodu zimowego zamontowano dwuskrzydłowe przeszklone drzwiNa granicy salonu i ogrodu zimowego zamontowano dwuskrzydłowe przeszklone drzwi. Po ich otwarciu ciepło z oranżerii wpada do pomieszczeń dziennych. Ten prosty „patent” właścicielka stosuje do dogrzania wnętrz jesienią, kiedy nie korzysta jeszcze z kotła

Z tą myślą między oranżerią a pomieszczeniami dziennymi zamontowała szerokie dwuskrzydłowe drzwi, po otwarciu których ciepło gromadzące się w oranżerii wpada do wnętrza domu. Latem dach ogrodu zimowego właścicielka spryskuje mieszaniną wapna (tak jak czynią to ogrodnicy przy uprawach szklarniowych), które na kilka miesięcy skutecznie zacienia jego wnętrze i chroni przed nadmiernym nagrzewaniem się, jednocześnie zastępując drogie w montażu rolety.

Przytulny, jak z dzieciństwa

Wejście do domu osłonięto zadaszonym tarasem
Wejście do domu osłonięto zadaszonym tarasem (40 m²). W cieplejszych miesiącach jest nieustannie używany. Przejmuje wtedy rolę pomieszczeń dziennych, bo jest osłonięty i wygodnie umeblowany. To druga, po ogrodzie zimowym, duma właścicielki
Budynek ma jeszcze inne przemyślane funkcje. Pani Eugenii zależało, aby główne wejście do budynku nie znajdowało się od strony zachodniej, skąd wieje większość wiatrów. Umieściła je od wschodu, gdzie powstał duży zadaszony taras.

Wystrój tarasu niewiele różni się od wystroju wnętrz. W pomieszczeniach dziennych i prywatnych również króluje drewno na podłogach, fragmentach ścian, meblach. Właścicielka zachowała niemal wszędzie jasny kolor drewna, który pasuje do białych ścian i sufitów.

Wszędzie jest bardzo tradycyjnie i bardzo przytulnie. Pani Eugenia tak rozplanowała wnętrza, by mogła przenieść meble i bibeloty z poprzedniego mieszkania w Warszawie, bez dokupowania dodatkowych.

– Mimo wielu kontrowersyjnych kroków i decyzji, jakie musiałam podjąć w drodze do upragnionego celu, nareszcie mieszkam we własnym wymarzonym domu z ogrodem. Właściwie powinnam powiedzieć, że „dzięki” nim. Mając do dyspozycji nieduże oszczędności życia, za to za dużo lat do zaciągania kredytów, musiałam działać z determinacją. No i się udało!

 

Lilianna Jampolska

aktualizacja: 2011-03-23

Dodaj komentarz

Zdaniem naszych Czytelników

Piękny dom... O takim marzę!!! I podobny chcę zbudować... Czy mógłbym prosić właścicielkę o kontakt? szmarc@poczta.onet.pl.

Gość: szmarc

23 Maj 2010, 14:36

Chcesz wiedzieć więcej - zajrzyj na Forum.BudujemyDom.pl
Zadaj pytanie naszemu ekspertowi
 

Dom dobrze przemyślany

Mariusz Stec od kilku lat mieszka z żoną Małgorzatą oraz dziesięcioletnią córką Ingą w podwarszawskiej miejscowości, o trudnej do wymówienia nazwie – Jazgarzewszczyzna. Rodzinie od początku towarzyszy w nowym miejscu suczka o imieniu Bera.
Najbardziej znane marki
Oczyszczalnie ścieków - ranking rozpoznawalności firm i produktów
Profile okienne - ranking rozpoznawalności firm i produktów
Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.     
Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl; - zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!

Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.

Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim: aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x