Budujemy Dom
Przed budową / Reportaże / Artykuły

Rozbudowa domu z lat 70.

Zamiast budować dom, startując od zera, Kamila i Andrzej zdecydowali się na remont i rozbudowę jednorodzinnego budynku w kształcie PRL-owskiej kostki, wzniesionego w latach 1976–1978. Zależało im na zamieszkaniu w dzielnicy, w której dom się znajdował i czerpaniu korzyści z jego znakomitej lokalizacji.

Dom murowany, piętrowy z dobudowaną piwnicą i garażem; pierwotnie – warstwowe ściany z cegły ceramicznej i silikatowej; obecnie – dwuwarstwowe ściany z bloczków betonu komórkowego i styropianu o gr. 20 cm; dach pokryty dachówką ceramiczną.
Powierzchnia działki: 1070 m2.
Powierzchnia domu: mieszkalna 210 m2 + piwnica 45 m2 + ogród zimowy 19 m2.
Powierzchnia garażu: 40 m2.
Roczne koszty utrzymania budynku: 14 520 zł.

Po założeniu rodziny, Andrzej koniecznie chciał znowu zamieszkać w dzielnicy, w której spędził dzieciństwo i młodość, mieszkając w domu rodziców. Mimo upływu lat, znana mu od podszewki dzielnica Warszawy, nadal pozostała cicha i spokojna, wciąż dając swoim mieszkańcom komfortową lokalizację i wygodne codzienne życie. Dlatego Andrzej, wraz z żoną Kamilą, właśnie tu szukał domu (pustych działek budowlanych nie ma tu już od dawna), choć z góry spodziewał się trudności.

Głównym problemem były rzadkie oferty sprzedaży, a jednocześnie wysokie ceny budynków, które często nie odzwierciedlały ich rzeczywistej wartości. W zasadzie to położenie pompowało ceny nieruchomości. Po miesiącach cierpliwych poszukiwań, parze w końcu udało się kupić zniszczony piętrowy dom, wymagający remontu. Razem z działką kosztował 420 000 zł.

Co zastali?

Dwukondygnacyjny budynek w kształcie kostki, przykrytej czterospadowym dachem, miał powierzchnię 180 m2. Stał na dość dużej, jak na warunki miejskie, posesji położonej na końcu ślepej uliczki, stykającej się z niezabudowanym pasem zieleni nad miejscowym kanałem melioracyjnym. Takie położenie wprost zachwyciło nowych właścicieli, ponieważ dawało im ładne widoki oraz ograniczoną liczbę sąsiadów. Sam dom był natomiast wypadkową przepisów PRL-owskiego prawa budowlanego i ówczesnych materiałów budowlanych.

Jego wadę stanowiły układ wnętrz i stan techniczny ścian. Parze nie podobało się, że mieszkalne piętro znajduje się nad wysoką sutereną z pomieszczeniami gospodarczymi, którą podniesiono z powodu wysoko zawieszonych wód gruntowych, jak również to, że na mieszkalną kondygnację wchodzi się po wysokich schodach. Przed przeprowadzką trzeba było m.in. zaradzić zawilgoceniu sutereny, powstałemu wskutek niedostatecznej izolacji od podłoża.

Mocną stroną domu, oprócz lokalizacji, było niewątpliwie wyposażenie w komplet mediów – elektryczność, gaz ziemny i wodociąg z kanalizacją.

Front budynku jest skierowany na zachód. Kamila i Andrzej nie zdecydowali się na rozbudowanie domu wzwyż. Na wąskiej działce (21 m) wysoka bryła wyglądałaby nieproporcjonalnie. Woleli zrealizować marzenie Andrzeja i dobudować... piwnicę, choć było to o wiele trudniejsze Elewacje wykończono tynkiem akrylowym, okładziną z piaskowca (na wysokości parteru) oraz z modrzewia syberyjskiego (na wysokości piętra). Na dachu ułożono ceramiczną angobowaną dachówkę, natomiast na podjeździe do garażu – granitową kostkę. Schody pod pergolą wykonano z czarnego łupka

{avtmod}1{/avtmod}

Odważne, ale przemyślane decyzje

Pan domu chciał mieć drewniane schody wykonane jak dobry mebel. Sam je zaprojektował, a wykonanie z drewna meranti zlecił stolarzowi. Rok temu w holu na parterze pojawiła się rzeźba z drewna, sprowadzona z Indonezji, która podkreśla dynamiczną architekturę klatki schodowej

Andrzej, z wykształcenia inżynier konstruktor, od razu wiedział, jak wielka czeka go przeprawa z modernizacją istniejącej tkanki budynku. I właśnie dlatego rzucił na nowo nabytą nieruchomość wszelkie możliwe fachowe siły, chcąc ją prawidłowo i nowocześnie wyremontować.

Przez kilka miesięcy rozpatrywał z przeróżnymi specjalistami warianty wskrzeszenia budynku, łącznie z nowoczesnym układem wnętrz. Wśród fachowców znaleźli się i tacy, którzy doradzali mu całkowite wyburzenie obiektu i budowę nowego. Andrzej postanowił jednak inaczej.

Zdecydowałem się nie rozbierać całkowicie domu, ponieważ dzięki temu unikałem wielu administracyjnych formalności, na przykład związanych z ponownym przyłączeniem mediów – wyjaśnia właściciel. – Remont całego budynku również odrzuciłem, ponieważ doprowadzenie go do stanu odpowiadającego potrzebom naszej rodziny byłoby nieopłacalne, trudne i długotrwałe. Wybrałem natomiast wariant pośredni.

Polegał na rozbiórce i ponownej odbudowie części istniejącego domu według nowocześniejszej technologii oraz jednoczesnym remoncie i rozbudowie tej części, która nadawała się do dalszego użytku. Największą zmianą było dodanie trzeciej kondygnacji. Nie jest to jednak piętro, ale zagłębiona pod połową sutereny piwnica. W domu rodziców przyzwyczaiłem się do piwnicy i postanowiłem ją dobudować i w tym, szczególnie że pasjonuję się wyrobem win oraz piwa. Porwałem się na jej zbudowanie nawet wbrew niesprzyjającym warunkom gruntowym.

Przez cały okres remontowania i rozbudowywania obiektu samodzielnie nadzorowałem i organizowałem prace. Dbałem o najdrobniejsze szczegóły techniczne i dekoratorskie, ściśle współpracując z architektem wnętrz mgr Marcinem Kołeckim i dlatego dopiero po dwóch latach mogłem wprowadzić tu moją rodzinę. Remont i rozbudowa wraz z urządzeniem wnętrz kosztowały 550 000 zł.

Parter po modernizacji Piętro po modernizacji
Projekt: arch. Bartosz Zdanowicz;
projekt wnętrz: arch. Marcin Kołacki

Z trzecią kondygnacją i nowym układem wnętrz

Mając na uwadze podmokłe podłoże z wysoko zawieszonymi wodami, piwnicę dobudowano metodą białej (żelbetowej) wanny. Właściciel kontrolował solidne powiązanie ścian piwnicy z płytą denną (przy użyciu stalowego zbrojenia), zastosowanie odpowiedniej klasy betonu oraz materiałów uszczelniających.

Podczas rozbiórki piętra i części sutereny, okazało się, że warstwowe ściany wymurowano z cegły ceramicznej oraz silikatowej, zapewne mając trudności ze zdobyciem w epoce komunistycznej jednakowego materiału. Nowe ściany wzniesiono z bloczków betonu komórkowego i zaizolowano styropianem o gr. 20 cm. Taka sama warstwa izoluje poziomą płytę fundamentową; natomiast o połowę cieńsza – strop nad piwnicą i nad parterem. Pod połacią dachu ułożono wełnę mineralną o gr. 25 cm. Budynek wyposażono w okna ze współczynnikiem Uw = 1,1 W/(m2•K). Dodatkowo zaopatrzono je w izolowane termicznie zewnętrzne żaluzje.

Z tarasu i z balkonu roztacza się panorama na ogród. Taras za domem o powierzchni 55 m2 wykończono ryflowanymi deskami z drewna egzotycznego. Pierwotnie tylko wzdłuż okna w salonie osłonięto go markizą. Drugą założono po dobudowaniu ogrodu zimowego, nad jego przeszklonym dachem Dwa lata po przeprowadzce, strefa wypoczynkowa domu i ogrodu wzbogaciła się o ogród zimowy o powierzchni 19 m2. Zbudowano go przy jadalni, przy północno-wschodniej elewacji. Pomieszczenie z aluminium i szkła, ze składanymi drzwiami od strony ogrodu, ogrzewa się piecem nadmuchowym na pellety

Posiadając działkę o szerokości jedynie 21 m, właściciele poprosili architektów o zgrabne zaprojektowanie garażu z aneksem gospodarczym i połączenie go z częścią mieszkalną. Garaż na dwa samochody dobudowano od frontu budynku. Na poziomie dawnej sutereny, Kamila i Andrzej zorganizowali strefę dzienną. Tu właśnie – a nie, jak poprzednicy, na wysokości piętra umieścili główne wejście do budynku, duży wiatrołap (6,2 m2), a przy nim oddzieloną szatnię (5,6 m2).

Nie wahali się połączyć jadalni z salonem i holem, bo razem ich przestrzeń wydaje się większa. Resztę pomieszczeń woleli jednak oddzielić. Kuchnię ze spiżarnią zamknęli przesuwanymi drzwiami, zwykłymi natomiast – gabinet z biblioteką oraz WC z prysznicem. Całkowicie prywatna strefa zajmuje piętro. Każde z trojga dzieci ma tu własny pokój, ale korzysta ze wspólnej łazienki. Rodzice natomiast urządzili dla siebie miniapartament z sypialnią, łazienką i garderobą.

Jadalnia, salon i hol są połączone i ułożono w nich jednakowy parkiet przemysłowy z teku, przeznaczony do ogrzewania podłogowego. Na ścianach, tuż nad parkietem, poprowadzono instalację nocnego oświetlenia z czujnikami ruchu. Meble w jadalni wykonano na zamówienie z drewna ipe Kolekcję masek z podróży po świecie wyeksponowano w specjalnie zbudowanych i podświetlonych wnękach w ścianie holu i salonu. Ciekawy efekt dekoracyjny i świetlny daje panel wykonany z tafli onyksu, który ciepłym miodowym światłem rozjaśnia hol z klatką schodową

Z nowoczesnymi instalacjami

Właściciele, dobierając domowe instalacje i urządzenia, postawili na nowoczesność. Budynek, cały wyposażony w wodną instalację podłogową, ogrzewają kondensacyjnym kotłem na gaz z sieci, albo kominkiem z płaszczem wodnym i drewnem. Tylko dobudowany niedawno ogród zimowy zaopatrzyli w piec akumulacyjny na pellety, którego nie powiązali z resztą instalacji c.o. Latem wodę użytkową przygotowują płaskie kolektory słoneczne.

Wkład kominkowy z płaszczem wodnym i z narożną szybą (wykonany na zamówienie) obudowano płytami jasnego trawertynu oraz czarnego marmuru. Choć system grzewczy głównie napędza kondensacyjny kocioł na gaz z sieci, kominek, potrafiący ogrzać cały dom poprzez wodną instalację podłogową, okazał się przydatnym urządzeniem. Nawet wtedy, gdy pali się w nim dla przyjemności

Aby uzyskać jeszcze lepszy komfort grzewczy w łazienkach, Kamila i Andrzej zamontowali dodatkowe elektryczne grzejniki naścienne, a także elektryczne maty grzewcze w podłogach. Te ostatnie ułożyli również... za wszystkimi lustrami, aby nie parowały podczas kąpieli. Ten niedrogi zabieg okazał się szczególnie użyteczny.

W codziennej pielęgnacji domu bardzo przydaje się centralny odkurzacz, młynek w zlewozmywaku oraz stacja filtrów oczyszczających wodę z wodociągu. Andrzeja kusiło założenie inteligentnej instalacji sterującej budynkiem, ale po jej skosztorysowaniu na ponad 100 000 zł – z żalem zrezygnował.

Koszty niektórych przyłączy i instalacji

  • Rozbiórka części budynku oraz wywiezienie gruzu z posesji – 10 000 zł.
  • Nowa instalacja elektryczna – 20 000 zł.
  • Wkład z płaszczem wodnym i z narożną szybą (na zamówienie) – 12 000 zł.
  • Instalacja kominkowa z dwoma pompami i automatycznymi sterownikami oraz obudową z kamienia – 30 000 zł.
  • Instalacja c.o. łącznie – 70 000 zł.
  • Dobudowanie ogrodu zimowego – 70 000 zł + markiza 15 000 zł.
 

Koszty, czyli gdzie można zaoszczędzić na eksploatacji

Utrzymanie domu kosztuje rocznie 14 520 zł.

System c.o. jest oszczędny. W pierwszym roku po przeprowadzce, kiedy dom jeszcze wysychał po remoncie i rozbudowie, właściciele zapłacili za ogrzewanie gazem z sieci 5200 zł. Obecnie zużywają rocznie mniej gazu, lecz rachunki są wyższe z powodu wzrostu jego cen i opłat przesyłowych. Sięgają do 5800 zł. Choć właściciele lubią palić w kominku, z braku czasu czynią to tylko okazjonalnie. Palą w nim drewnem, pozyskiwanym w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej.

Remontując dom obecnie, zamontowaliby próżniowe rurowe kolektory słoneczne, które pozwoliłyby na bardziej efektywne wstępne podgrzanie wody w podłogowej instalacji c.o. Od razu zaopatrzyliby absorbery w ruchome żaluzje, zabezpieczające instalację solarną (w czasie upałów) przed przegrzaniem cieczy roboczej.

Koszt korzystania z elektryczności wynosi w zimie 1800 zł, a latem 1400 zł, czyli 3200 zł. Pięcioosobowa rodzina zużywa 180 m3 wody, co wraz z odprowadzeniem ścieków do miejskiej kanalizacji kosztuje 2060 zł. Wywóz segregowanych śmieci – 600 zł. Inne opłaty: monitoring 1080 zł, ubezpieczenie domu 1200 zł, podatek od nieruchomości 580 zł.
 

Trafne decyzje i rady właścicieli

  • Andrzej: Z perspektywy czasu, decyzja o wyburzeniu części starego budynku wydaje mi się słuszna, podobnie jak dodanie piwnicy, garażu, a ostatnio ogrodu zimowego. Warto było dołożyć starań i środków finansowych, by je mieć, ponieważ teraz dom jest znacznie wygodniejszy. Co więcej, obecnie zbudowałbym jeszcze większą piwnicę. W pomieszczeniu obok chłodnej przechowalni win i piwa, na początku zamierzałem umieścić pokój z kinem domowym, ale ostatecznie jest tam miejsce do degustacji własnych wyrobów. Trochę brakuje tam strefy multimedialnej.

    Oprócz tej drobnej niedoskonałości, wielkość reszty domu jest optymalna. Odpowiada nam pod względem funkcjonalnym i estetycznym. Lokalizacja jest wciąż znakomita. Budując obecnie, pewnie zamontowałbym pompę ciepła, zamiast instalacji opartej na kotle gazowym.

  • Kamila: Dom rodzinny to nie muzeum – trzeba się w nim czuć swobodnie. Nie przeszkadza mi, że kiedy rusza ogrzewanie podłogowe, olejowany parkiet przemysłowy z drewna tekowego rozsycha się oraz że chłopcy zarysowali już drewniany stół w jadalni. Ważniejsze od tego jest mieszkanie w spokojnym i bezpiecznym miejscu, gdzie wygodnie się żyje i wychowuje dzieci.

    Już wiemy, że w praktyce nie sprawdziły się fornirowane drzwi – trzeba je będzie zmienić na drewniane. Gdybym mogła, to poszerzyłabym obecnie małżeńską garderobę w taki sposób, żeby jedna część była moja, a przeciwległa męża. Chętnie powiększyłabym spiżarnię przy kuchni (ma tylko 2 m2), a czarne polerowane blaty z granitu zmieniłabym na jasne i matowe, bo widać na nich okruchy i plamy.

    Zewnętrzne żaluzje w osiedlowej zabudowie są bardzo przydatne. Osłaniają wnętrza przed słońcem, chłodem oraz ludzkim wzrokiem. Zaplanowaliśmy je w fazie projektowania budynku, by ukryć w ścianach zewnętrznych kasety.

Lilianna Jampolska

aktualizacja: 2014-07-17

Dodaj komentarz

Zadaj pytanie naszemu ekspertowi
 

Dom z ogniwami fotowoltaicznymi

Marta i Przemysław mają nowoczesne podejście do konfigurowania domowych instalacji. Dążą do tego, żeby w przyszłości koszty utrzymania ich domu oraz siedziby firmy zbliżały się do zera, a nie wciąż rosły, jak w wielu polskich rodzinach. W obniżaniu kosztów eksploatacji pomagają im obecnie między innymi ogniwa fotowoltaiczne i automatyka budynku.

Najbardziej znane marki
Oczyszczalnie ścieków - ranking rozpoznawalności firm i produktów
Profile okienne - ranking rozpoznawalności firm i produktów
Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.     
Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl; - zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!

Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej.

Dlaczego warto się zapisać?
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany na swój email, a w nim: aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x