Budujemy Dom
Przed budową / Reportaże / Artykuły

Jak wygląda nowoczesny dom na zamówienie?

Dom, który prezentujemy, wzniesiono na obrzeżach stolicy, w dzielnicy Wawer. Ma około 230 m2 powierzchni użytkowej i stanął na przeszło 1000-metrowej działce. Projekt wykonano na indywidualne zamówienie, a samą budowę zorganizowano w dość rzadko spotykanej w naszym kraju formule inwestora zastępczego. O budynku rozmawiamy z Łukaszem Bartnikiem, projektantem i wspólnikiem w firmie Paziewski Bartnik Nieruchomości.

Jak wygląda nowoczesny dom na zamówienie?

Janusz Werner: Czym dom w Wawrze różni się od współczesnego "projektu typowego"?

Łukasz Bartnik: Dom w Wawrze powstał w oparciu o dokładne wskazówki inwestora. Klient był świetnie przygotowany do współpracy z nami, przyniósł na pierwsze spotkanie bardzo dużo materiału do analizy – zdjęć, rysunków. Połączenie wskazanych elementów pozostawił nam, ale chyba się udało, ponieważ na etapie koncepcji wniósł tylko jedną uwagę – prosił o zmianę wielkości dwóch okien – po czym zatwierdził cały projekt.

Ta wiedza i zdecydowanie, które wniósł do współpracy, z jednej strony sprawiły, że szybko "trafiliśmy w punkt", z drugiej zaś, że budynek funkcjonalnie różni się od obecnych trendów. Klient np. całkowicie zrezygnował z garażu, mimo że było na to miejsce. Ponad 50% powierzchni parteru przeznaczyliśmy na salon z jadalnią, nie licząc otwartej kuchni. Elementy obecnie bardzo istotne, jak spiżarnia, garderoby, schowki, zostały ograniczone do minimum.

Budynek typu nowoczesna stodoła stanął na działce pod lasem
Budynek typu nowoczesna stodoła stanął na działce pod lasem
Rzut parteru domu w Wawrze
Rzut parteru domu w Wawrze.

JW: Czym ten budynek różni się od domów wznoszonych w Polsce pod koniec lat 90.?

ŁB: Podstawowe elementy się nie zmieniły. Ławy fundamentowe są lane z betonu, zbrojone prętem żebrowanym, ściany fundamentowe murowane z bloczków, a ściany kondygnacji naziemnych z pustaków ceramicznych. W latach 90. stropy wykonalibyśmy pewnie z popularnej terivy, ale obecnie 100% naszych budynków ma płyty lane z betonu zbrojone krzyżowo – ten element pozwala na większą swobodę w kształtowaniu przestrzeni i ewentualne przesuwanie ścian działowych w trakcie budowy. Więźba dachowa nie imponuje nowoczesnością, to drewno sosnowe impregnowane.

Tak naprawdę różnice widać w układzie wnętrza, który jak wspomniałem odbiega nawet od obecnych standardów, oraz w formie elewacji i w zastosowanych materiałach elewacyjnych. Dwadzieścia lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić płytkę włóknocementową na ścianie. Okapy, których dom w Wawrze nie ma, były obowiązkowe. Drewno kojarzyło się z zabudową wiejską i kłopotami z konserwacją. Były też wszechobecne balkony, których dziś praktycznie nie stosujemy, ponieważ nikt z nich nie korzysta.

Ściany szczytowe obłożono drewnem, to modrzew syberyjski.
Ściany szczytowe obłożono drewnem, to modrzew syberyjski.

JW: Skąd pomysł na układanie na elewacji pokryć dachowych?

ŁB: Do stosowania nietypowych rozwiązań elewacyjnych "zmusza nas" skromna bryła budynku, tak szalenie dziś popularna. Z jednej strony klienci chcą być modni, więc nie eksperymentują z formą, z drugiej zaś chcą, by ich dom czymś się wyróżniał. Najprostszym zabiegiem jest użycie różnych kolorów na elewacji – obecnie bardzo modne jest zestawienie szarości i bieli. Ci odważniejsi idą o krok dalej i sam kolor im nie wystarczy, dlatego na elewacje wraca drewno, blacha, kamień, ale też elementy nieznane szerszemu gronu odbiorców, jak wykorzystana tu płytka włóknocementowa.

Sam pomysł nie jest nasz. Spotkaliśmy się z nim wielokrotnie, zarówno za granicą, jak i w Polsce, sami także opracowaliśmy kilka projektów z zastosowaniem tego materiału. W pierwszej chwili rozwiązanie może wydawać się absurdalne, ale oprócz nietypowego wyglądu, elewacja zyskuje na funkcjonalności – świetnie się ją czyści myjką ciśnieniową, czy zwykłym wężem ogrodowym. Nawet solidny deszcz pomaga w utrzymaniu czystości, co akurat w przypadku domu w Wawrze ma ogromne znacznie, ponieważ gruntowe drogi potrafią zakurzyć obiekt w kilka dni.

Płytka włóknocementowa, nazywana powszechnie łupkiem, jako pokrycie dachowe oraz materiał na elewacji
Płytka włóknocementowa, nazywana powszechnie łupkiem, to popularne u naszych zachodnich sąsiadów pokrycie dachowe. Tu pojawia się także na elewacji.
Wiatę garażową od środka obłożono modrzewiem, a od zewnątrz płaską blachą łączoną na rąbek
Wiatę garażową od środka obłożono modrzewiem, a od zewnątrz płaską blachą łączoną na rąbek. To trzeci materiał pojawiający się na elewacji, ale jest w takim samym kolorze, jak płytka włóknocementowa.

JW: Jak układają się na tej budowie relacje inwestor – wykonawca? Czy różnią się od tych sprzed 20 lat?

ŁB: W indywidualnym budownictwie lat 90. przeważało podejście, w którym inwestor osobiście organizował i nadzorował budowę, poświęcając temu dużo czasu, często kosztem pracy i rodziny. Liczył na oszczędności wynikające z zaangażowania w proces budowy, nie miał też dostępu do współczesnych technologii – telefonu komórkowego czy Internetu. Obecnie popularna staje się instytucja inwestora zastępczego – kogoś, kto wyręczy właściciela w obowiązkach organizacyjnych dotyczących budowy i będzie dodatkowym narzędziem kontroli. Nasza firma co roku podwaja ilość klientów zainteresowanych kompleksową usługą – od projektu, poprzez budowę, po wykończenie budynku.

Właściciel domu w Wawrze praktycznie nie ma styczności z placem budowy. Kontaktujemy się z nim telefonicznie, mailowo, dwa razy w tygodniu wrzucamy do sieci zdjęcia obiektu, by mógł mieć bieżący wgląd w postęp prac. Spotykamy się na budowie tylko na wyraźne życzenie klienta, bądź w przypadku, gdy musi dokonać wyboru materiału – ostatnio deski elewacyjnej. Uważam, że tak będzie wyglądać przyszłość branży budowlanej – najpierw skrojony na miarę projekt, następnie wybór szeregu opcji wykończeniowych, proces budowy z minimalną bądź zerową ingerencją inwestora i odbiór gotowego budynku, niczym nowego auta w salonie.

Nowoczesne elementy: narożne, niskie i jednocześnie szerokie okno
Nowoczesne elementy: dach bez okapu, za to z kwadratową rynną
Nowoczesne elementy: narożne, niskie i jednocześnie szerokie okno oraz dach bez okapu, za to z kwadratową rynną.
Duże przeszklenia z tyłu budynku, z prawej strony wiata garażowa
Duże przeszklenia z tyłu budynku, z prawej strony wiata garażowa

Janusz Werner
zdjęcia: J. Werner

aktualizacja: 2017-05-17

Dodaj komentarz

Zdaniem naszych Czytelników

No faktycznie - widok z kuchni tylko do wiaty garażowej to przegięcie. No chyba, że projekt dla miłośnika motoryzacji, który nie potrafi przestać patrzeć na swoje pojazdy ;)

Gość Batman

10 Sie 2017, 06:17

Co do nowoczesności, to widok z kuchni na auta w garażu jest awangardowy. Jeśli do tego dodać jeszcze podczas wypoczynku na tarasie smród z odjeżdżającego auto to pełnia szczęścia. ;) Tylko gratulować takiego projektu.

Gość ~gosciu

10 Sie 2017, 05:51

Nie lubię tych dachów pozbawionych okapów. Ale to tylko rzecz gustu. Osobiście wolę w takiej manierze budynku albo płaski dach, albo albo nawet ukośny - ale nie taki. Dach - nazwijmy go tradycyjnym - z kapem - nadaje domowi przytulności, formy, cienia, przysadzistości w dobrym ...

zenek

26 Maj 2017, 17:28

Pokaż wszystkie komentarze Chcesz wiedzieć więcej - zajrzyj na Forum.BudujemyDom.pl

Zobacz też:

Zadaj pytanie naszemu ekspertowi
 
Najbardziej znane marki
Okna połaciowe - ranking rozpoznawalności firm i produktów
Sucha zabudowa (płyty g-k i g-w) - ranking rozpoznawalności firm i produktów
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Budujemy Dom
Mamy dla Ciebie prezent!
Zapisz się do bezpłatnego newslettera BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Budujemy Dom".
W każdy czwartek otrzymasz darmowy
poradnik budowlany, a w nim:
  • aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
  • porady budowlane,
  • najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl,
  • zapowiedź raportu miesiąca dostępnego w serwisie
    w pełnej wersji.

Czas na wnętrze