Budujemy Dom

Stan branży budowlanej - jest źle!

Artykuł na: 4-5 minut

Mam kilka uwag do listu, pana Zdziennickiego, który nie ustaje w nim w zachwytach nad rodzącym się, czy też nowo narodzonym polskim rynkiem budowlanym.

Rozumiem, że ta entuzjastyczna opinia wynika z jakichś przyjemnych osobistych doświadczeń (tylko pozazdrościć!), ale wydaje mi się, że w pozytywnych uogólnieniach autor posunął się zdecydowanie za daleko.

 

Ja buduję swój dom już trzeci sezon. I skończyć nie mogę. Powodem są nie trudności materiałowe, przeszkody formalne czy finansowe, ale właśnie nieustające kłopoty z wykonawcami. Co do jednego, mogę się zgodzić z panem Wiesławem: na budowach jest mniej pijaństwa, fachowcy są lepiej wykształceni, a może i nawet bardziej kulturalni. Ale dyplomem się nie buduje. I dawniej, i dziś o sukcesie decydował bardziej zdrowy rozsądek niż wykształcenie. Co do znajomości nowych rozwojowych technologii, nie widzę większych zmian – nasi drodzy budowlańcy może i zaliczają „po bożemu” pięć klas technikum, ale ich wiedza jest schematyczna i często przestarzała. Widzieć w nich młodą kadrę techniczną, szukającą nowinek w internecie, to pogląd mocno na wyrost.

 

Zmieniło się natomiast jedno: poziom pewności siebie. Dawniej robotnicy i majstrzy, wprawdzie rozpuszczeni przez niskie standardy państwowych inwestycji, często niedokładni, niesolidni czy zwyczajnie nieuczciwi, okazywali jednak zleceniodawcy elementarny szacunek. Dziś szef byle firemki czuje się rozchwytywanym przedsiębiorcą. I manifestuje to na każdym kroku. Przejawia się to w zaporowych cenach, dyktowanych „na jelenia” – a nuż się uda i klient się zgodzi. Ale coś, co irytuje mnie chyba najbardziej, to kompletny brak poszanowania naszego czasu. Umawianie się i nieprzychodzenie w zadeklarowanym terminie jest już normą.

 

W dodatku fachowiec, który się nie zjawia, nie zna takiego pojęcia, jak telefon komórkowy, przyjeżdża natomiast, jak gdyby nigdy nic, cztery dni później i dziwi się, że nikogo nie ma akurat na budowie. W ten sposób straciłem ekipę do montażu kuchni – nie mogliśmy doczekać się hydraulika, który miał przenieść odpływ na inną ścianę. „Przychodził” tak przez trzy dni. Za trzecim razem montażyści zabrali się i więcej już nie wrócili, a ja zostałem z kuchnią złożoną do połowy. Taką samą metodą pracował glazurnik, którego wreszcie wymieniłem na innego, znalezionego zresztą z wielkim trudem.

 

Ale z jego pracy też nie jestem zadowolony. Nawiasem mówiąc, w trakcie poszukiwania glazurnika usłyszałem ofertę niemal 300 zł za metr ułożenia płytek. Czy słyszał ktoś o takiej cenie? Niestety, pewnie już nieraz, i myślę, że znajdą się tacy, którzy tyle zapłacą, psując rynek. Policzmy tylko: ile metrów glazury można ułożyć dziennie? Przy moich dużych płytach (30 × 60 cm), licząc najbardziej skomplikowaną łazienkę, przycinanie, szlifowanie krawędzi i nawiercanie otworów – nie mniej niż cztery metry. Z tego prosty wniosek, że za 5 dni pracy taki specjalista weźmie ponad 5000 zł. Po miesiącu – ponad 20 000. To chyba już lekka przesada!

 

Cieszy mnie jedno: że praca tego typu w Europie, a zwłaszcza na rynku brytyjskim, przestaje powoli być tak dochodowa, jak jeszcze niedawno. Budowlańcy wracają, nasz rynek krajowy zagęszcza się i siłą rzeczy będzie się powoli normował. Nam, inwestorom, pozostaje mieć nadzieję, że odniesie to skutek podobny jak w branży taksówkowej, kiedy po latach wystawania w kolejkach i jeżdżenia za ciężkie pieniądze tam, gdzie taksówkarzowi po drodze, wreszcie to taksówka czeka na mnie, a przejazd nie rujnuje mojego budżetu. Problem w tym, że taksówkami będę jeździł jeszcze nieraz, a swój dom już prawie zbudowałem. I nie zamierzam budować kolejnego!

 

Andrzej K.
aktualizacja: 2008-12-05

Dodaj komentarz

Zdaniem naszych Czytelników

Czas mojego dojazdu do pracy to około 30 minut. Można go świetnie wykorzystać na drobne przemyślenia chociażby w sprawie budowy domu. Każdy kto buduje lub budował dom wie jak to jest z fachowcami, którzy zostali obdarowani naszym zaufaniem na wykonanie usług w swojej specjalności. ...

mam-sklad

24 Sie 2011, 21:18

Przeklinam dzień w którym wpadłem na pomysł aby się budować - Łączę się z tobą w bólu

sypek

08 Lip 2011, 06:25

W dużej mierze to inwestor sam sobie zgotował taki los. Szukając ciągle tańszego i tańszego. Spowodowało to napływ taniej siły roboczej u której wartości takie jak solidność, punktualność ,słowność itd nie istnieją. Ma być szybko i tanio, jaki efekt tego? na pewno nie jeden ...

Gość Adam

10 Cze 2011, 07:41

Pokaż wszystkie komentarze Chcesz wiedzieć więcej - zajrzyj na Forum.BudujemyDom.pl

CEMEX Polska z wyróżnieniami za inicjatywy na rzecz poprawy BHP
CEMEX Polska z wyróżnieniami za inicjatywy na rzecz poprawy BHP CEMEX w Polsce został nagrodzony za podejmowane działania związane z bezpieczeństwem i higieną pracy. Przyznana przez Centralny Instytut ...
Forum Kobiet pod hasłem Mój Zdrowy Dom
Forum Kobiet pod hasłem Mój Zdrowy Dom Forum Kobiet organizowane pod hasłem "Mój Zdrowy Dom", to pierwsze tego typu wydarzenie dedykowane kobietom, które świadomie i z zaangażowaniem ...
Targi BUDMA 2019. Fokus na architekturę
Targi BUDMA 2019. Fokus na architekturę Przed nami 28. edycja Międzynarodowych Targów Budownictwa i Architektury BUDMA, która odbędzie się w terminie 12-15 lutego 2019 r. w Poznaniu. ...

Budujemy Dom 11-12/2018

Tradycyjnie nasze ostatnie wydanie w roku poświęcone jest remontom i modernizacjom. Informacje zawarte w artykułach przydadzą się przede wszystkim...

Tylko 9,95 zł

Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Dom Energooszczędny Vademecum ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Przeczytaj najnowsze wydanie magazynu Budujemy Dom
Magazyn BudujemyDom
Zamów cotygodniowy poradnik
Cotygodniowy poradnik
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
- porady budowlane,
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl
i odbierz prezent
Odbierz prezent
Zapisz się do bezpłatnego poradnika BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Czas na Wnętrze".