Budujemy Dom

Dom szkieletowy - nietrafiony wybór

Artykuł na: 4-5 minut
Mieszkamy od ośmiu lat w Piasecznie, do niedawna z dwoma synami (11 i 20 lat). Dziś już tylko z młodszym, bo starszy wyprowadził się do Warszawy, gdzie wynajmuje pokój na spółkę z kolegą.

Żyją w ciężkich warunkach lokalowych, pokój ma 13 m², łazienka jest wspólna z rodziną, u której mieszkają, a kuchni nie mogą używać. Ale przynajmniej syn nie spędza trzech godzin dziennie w autobusach i metrze. Jak nasz wspólny problem (syn nie ma szybkich perspektyw na własne mieszkanie) ma się do tematyki Waszego pisma? Ano tak, że 10 lat temu rodzina namówiła nas do wyprowadzki z miasta i budowy domu.

 

Wybraliśmy szkieletowca, technologię bardzo w tamtym czasie propagowaną przez niektóre media. Lekki, łatwo go postawić i można będzie kiedyś rozbudować. Dodam, że dom wcale nie był tani. Zaangażowaliśmy w budowę wieloletnie oszczędności i kilka pożyczek, z przekonaniem, że tworzymy sobie i naszym dzieciom idealne warunki do życia w podmiejskim siedlisku.

 

Zależało nam, żeby młodszy syn przeżył dzieciństwo w kontakcie z naturą, we własnym ogrodzie, a starszemu też znaleźliśmy szkołę i środowisko na miejscu. Planowaliśmy wtedy, że gdy starszy syn się usamodzielni, a młodszy będzie kończył szkołę podstawową, zamienimy bez problemu dom (całkiem spory, 170 m²) na dwa mieszkania w Warszawie: kawalerkę na start dla dorosłego syna i 3-4 pokoje dla nas. Lubimy zieleń, więc myśleliśmy o dobrej dzielnicy: Ochocie albo Mokotowie. Nasza część Piaseczna jest zresztą też bardzo przyjemna, dlatego wydawało się, że taka zamiana jest realna.

 

Dziś po latach dowiadujemy się, jacy byliśmy naiwni. Popyt na mieszkania podbił ich ceny znacznie bardziej, niż ceny domów. Na to składają się też coraz większe problemy komunikacyjne, a w tej dziedzinie Piaseczno jest w podwarszawskiej „czołówce”. Ludzie uciekają z przedmieść, bo nie chcą spędzać połowy dnia w samochodzie. No i dochodzi do tego jeszcze jeden problem: dramatycznie spadła wartość domów szkieletowych. Teraz wiadomo już, że nasza rzeczywistość nie sprostała wymogom tej „żywcem zaimportowanej” technologii.

 

Firmy budowlane były do niej nieprzygotowane, domy były partaczone, a drewno nie spełniało wymogów technicznych. Skutek jest taki, że dziś już prawie nikt nie decyduje się na stawianie takiego domu, a chętnych na zakup po prostu nie ma. Od prawie roku szukamy kupca, przestaliśmy już nawet umieszczać w ogłoszeniu słowa „szkielet drewniany”, bo redukują nam grono zainteresowanych prawie do zera. Od tych, którzy dom oglądali, usłyszeliśmy już, że „najlepiej zrobić z niego ognisko i zbudować nowy”, albo że chętnie kupiliby posesję po cenie gruntu, ale tyle, ile chcemy, to za samą ziemię zbyt dużo.

 

Nie wszyscy są oczywiście tak brutalni i niegrzeczni, ale pozostałych szkielet też zniechęcił. A nasz dom jest przecież zadbany i dobrze utrzymany, latami go urządzaliśmy i modernizowaliśmy. Szkodzi mu głównie zła sława technologii. Dlatego wciąż wierzymy, że znajdą się na niego amatorzy, że skończy się wreszcie ta zła passa. Ale wiemy już, że na pewno nie zamienimy go na dwa mieszkania w porządnej dzielnicy. Musielibyśmy na nie wydać dobrze ponad 1 mln złotych (przyzwoita kawalerka na Mokotowie to dziś 350-400 tys.), a dom wart jest nie więcej niż 800-900 tysięcy.

 

Skąd wziąć te brakujące kilkaset tysięcy? Znów, w wieku przedemerytalnym, zaczynać odkładanie? Teraz, kiedy powinniśmy oszczędzać na zabezpieczenie własnej starości, albo chociaż na podróże? Zresztą nie spłaciliśmy jeszcze wszystkich pożyczek z czasów budowy, choć niedużo nam zostało. A przecież budowaliśmy ten dom z przekonaniem, że bardzo znacząco podnosimy swój standard życia i inwestujemy w naszą i dzieci przyszłość...

 

 

aktualizacja: 2008-12-05

Dodaj komentarz

Zdaniem naszych Czytelników

A ja myślę, że ten dom był po prostu nieciekawy, skoro nikt się nim nie zainteresował. Szkielet był wymówką, aby nie kupić.To może przykre, ale kupując dom za duże pieniądze, klientowi musi się on podobać z zewnątrz i w środku. Polacy mają dziwny gust.Malutkie łazienki z ...

Gość mała

29 Gru 2018, 20:26

Polski problem domów szkieletowych jest taki że   Firmy tym zajmujące się nie mają pojęcia !   Wyrobiły tej technologi  złą opinię  , nie chcą uczyć się nowych  rozwiązań  a ta dziedzina poszła strasznie do przodu przez ostatnie lata. Najgorsze że Polak wie najlepiej  ...

MOC DREWNA

02 Gru 2018, 17:45

Jedyny beton jaki mam mieć w domu to płyta fundamentowa. Reszta to szkielet ciężki lub lekki drewniany albo stalowy. Zobaczymy :)

Gość olo

30 Lis 2018, 09:47

Pokaż wszystkie komentarze Chcesz wiedzieć więcej - zajrzyj na Forum.BudujemyDom.pl

Budujemy Dom 11-12/2018

Tradycyjnie nasze ostatnie wydanie w roku poświęcone jest remontom i modernizacjom. Informacje zawarte w artykułach przydadzą się przede wszystkim...

Tylko 9,95 zł

Budujemy Dom 11-12/2018

Tradycyjnie nasze ostatnie wydanie w roku poświęcone jest remontom i modernizacjom. Informacje zawarte w artykułach przydadzą się przede wszystkim...

Tylko 9,95 zł

Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Dom Energooszczędny Vademecum ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Przeczytaj najnowsze wydanie magazynu Budujemy Dom
Magazyn BudujemyDom
Zamów cotygodniowy poradnik
Cotygodniowy poradnik
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
- porady budowlane,
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl
i odbierz prezent
Odbierz prezent
Zapisz się do bezpłatnego poradnika BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Czas na Wnętrze".