Budujemy Dom

Elektryczny pech

Artykuł na: 6-9 minut

Jestem szczęśliwym posiadaczem działki i niedawno wybudowanego domu w jednym z miasteczek otaczających stolicę. Nazwy miejscowości nie podam. Miałbym kompletnie przechlapane! Dlaczego?

Bo w niewielkich społecznościach niepisanym prawem jest cierpliwe znoszenie upokorzeń oraz rozmaitych przegięć. Wszelkie bunty karane są natomiast przykładnie, aby zniechęcić naśladowców. Wprawdzie udało mi się w końcu doprowadzić prąd do swojego domu, ale wcale nie jest powiedziane, że któremuś z biurokratów w zakładzie energetycznym nie przypomniałby się jakiś przepis sprzed pół wieku i... Obywatel nie ma żadnych szans w starciu z faktycznym monopolistą.

 

Dom udało mi się wybudować w miarę szybko. Aż sam się zdziwiłem. Kolejne ekipy na placu budowy działały sprawnie i profesjonalnie. Może dlatego straciłem czujność? Może?! Elektryk, który zakładał w budynku instalację, też wydawał się fachowcem z prawdziwego zdarzenia i człowiekiem jak najbardziej OK! Byłem naprawdę zadowolony z jego pracy. No, nie było się do czego przyczepić. W końcu elektryk zaproponował, że zainstaluje mi również skrzynkę z bezpiecznikami i licznikiem w linii ogrodzenia. Cena odpowiednio podskoczyła, ale robota paliła się gościowi w rękach, więc nie żałowałem decyzji. Bez problemu zgodził się nawet na odsunięcie skrzynki od płotu.

 

Mam kute ogrodzenie i wkomponowanie jej byłoby raczej trudne, a i wyglądałoby to trochę dziwacznie. Skrzynka stanęła więc niecały metr od płotu na mojej działce. Teraz wystarczyło już tylko podpisać umowę z miejscowym zakładem energetycznym i czekać na wykonanie przyłącza. Umowę podpisałem i owszem. Całkiem sprawnie poszło. Termin oczekiwania na rozpoczęcie prac... kilka miesięcy. Jednak dla człowieka, którego uskrzydla wizja zamieszkania we własnym domu... nic to! Po jakimś czasie dostałem pismo, że zakład energetyczny zamierza postawić na mojej działce słup, aby dokonać podłączenia linią napowietrzną. Moja wina! Nie przeczytałem uważnie umowy!

W niewielkich społecznościach niepisanym prawem jest cierpliwe znoszenie upokorzeń oraz rozmaitych przegięć.
Między nami mówiąc, to nie przeczytałem jej prawie wcale, pokładając ufność w moc biurokracji. Pobiegłem więc do urzędników z energetyki naprostować zaniedbanie i zakomunikować, że ja chcę tylko od słupa przy drodze do płotu, a w dodatku pod ziemią. Udało się! Za jedyne 400 złotych więcej (linia podziemna jest droższa od powietrznej) zakład energetyczny uznał mój punkt widzenia za możliwy do przyjęcia. Potem nastała dłuuuuuuuuuuga cisza!

 

A już po roku przyszedł pan... nazwijmy go Zbyszek – jeden z trzech elektryków w okolicy, którzy wygrali przetarg na wykonywanie przyłączy energetycznych. Tytułem komentarza napiszę, że kilku innych żaliło się, że nie stać ich, aby stawać do takiego przetargu i pracować dla zakładu energetycznego. Ale kto zajmowałby się wrednymi plotkami o rozkwitającym łapówkarstwie, kiedy wyczekiwany fachowiec u płota? Radosny i szczęśliwy chciałem gościowi nieba przychylić, ale najwyraźniej nie przypadłem mu do gustu!

 

Gdzie pan tę skrzynkę postawił? Bez sensu! Ja prowadzę linię od słupa energetyki do najbliższego punktu w płocie klienta. A za te dodatkowe metry będzie pan musiał dopłacić! – usłyszałem. Kiedy zapytałem, ile? Padło zdanie, które zawsze doprowadza mnie do szału: Jakoś się dogadamy!

 

Obywatel nie ma żadnych szans w starciu z faktycznym monopolistą.
Potem pan Zbyszek wymyślił, że przyłącze mam przekazać zakładowi energetycznemu aktem notarialnym. Koszty, bieganie, papierzyska... Nie miałem na to czasu! I całe szczęście, bo przy kolejnej wizycie u elektrycznych biurokratów okazało się, że wystarczy zwykłe oświadczenie. Ale to pikuś! Pan Zbyszek działał dalej. Chciał wymontować moją skrzynkę licznikową i postawić swoją (zgodnie ze specyfikacją zakładu energetycznego). I tak dowiedziałem się, że pierwszy elektryk wyssał ze mnie dodatkową kasę zupełnie bez sensu. Pan Zbyszek też miał jakąś ssawkę, bo po długich prośbach, by jednak nie wymieniał skrzynki, zgodził się w końcu. A za tę niebywałą przysługę postanowił pobrać zapłatę w naturze – zatrzymać skrzynkę wartą 700 złotych, rzucając mi dwie stówy! Powiedziałem, że się zastanowię. Jeden problem rozwiązany... pojawił się nowy!

 

Moja skrzynka zamontowana poza linią ogrodzenia! To okazało się przestępstwem niebywałym, które tak wstrząsnęło zakładem energetycznym, że nakazał wstrzymanie prac. Zaczęła się wymiana kilogramów korespondencji. Pan Zbyszek, krążył po okolicy i wpadał od czasu do czasu, aby zakomunikować, że jak oddam mu skrzynkę, to on sprawę owego metra załatwi w trymiga! W końcu pękłem i chciałem się zgodzić na handel wymienny, ale tego dnia przyszło pismo, że w drodze wyjątku skrzynka może stać, gdzie stoi! Tak wnerwiło, to pana Zbycha, że... wprawdzie podłączył mnie w końcu do zasilania, ale w drodze wyrównywania niesprawiedliwości społecznych zaśpiewał mi taką sumkę za dodatkowe metry, że przysiadłem z wrażenia. A kiedy usiłowałem przypomnieć mu, że mieliśmy się dogadać... wzruszył tylko ramionami.

 

I to już koniec mojej historii. Niby nic złego się nie stało, ale mam jedno pytanie na koniec: Czy to ja miałem pecha, czy to może norma?

 

Szymon Marski


PS. A dodatkową skrzynkę do dzisiaj usiłuję sprzedać.

aktualizacja: 2013-01-17

Dodaj komentarz

Zdaniem naszych Czytelników

To co przeszedł autor artykułu, to PIKUŚ-ja miałam jeszcze gorzej

Gość GraM

11 Lut 2014, 17:51

Autor "adam" ma rację. Warunki przyłączenia do sieci to podstawowy dokument i załatwiany w pierwszej kolejności. Co do elektryka "wykonawcy" to albo nie znał przepisów albo naciągał klienta. Ja wykonując instalację oddaje ją klientowi (pod napięciem) czyli pomagam w trakcie wykonywania ...

Gość elektryk

29 Lip 2012, 20:05

No faktycznie głupota takiego elektryka który robi robótki na boku a zatrudniony jest w RE robi się prosto ustala konkrety i po prostu nagrywa a jak zacznie fikac podpiedala gdzie trzeba i wszycho albo wyleci z pracy albo buzia w kubeł ot i po sprawie to dziala na spoko

gawel

12 Lis 2011, 00:19

Pokaż wszystkie komentarze Chcesz wiedzieć więcej - zajrzyj na Forum.BudujemyDom.pl
Szklane łączniki dotykowe Livolo
Szklane łączniki dotykowe Livolo W nowoczesnych instalacjach oświetleniowych coraz większe znaczenie mają funkcjonalność i estetyka wykonania. Modułowa budowa łączników ...
Lampa Brenda LED nagrodzona Red Dot Award 2018 w kategorii Design
Lampa Brenda LED nagrodzona Red Dot Award 2018 w kategorii Design Piękna forma, nowoczesne tworzywa i nowatorskie rozwiązania – to seria lamp Brenda, oferowanych przez firmę Spotline - dystrybutora marki SLV.
Już ponad 500 Elektrobohaterów dołączyło do akcji Pokażmy co nas łączy!
Już ponad 500 Elektrobohaterów dołączyło do akcji Pokażmy co nas łączy! Do tej pory w akcji WAGO "Pokażmy co nas łączy!" wzięło już udział ponad 500 osób z branży elektroinstalatorskiej. To 5000 zł, które ...
polecane produkty i technologie

Złączka instalacyjna WAGO 221 - bezpieczeństwo łączenia wszystkich rodzajów przewodów

Złączka instalacyjna WAGO 221 udowadnia, że łączenie przewodów może być nie tylko prostsze, lecz także bardziej trwałe. Kiedy w 2004 firma WAGO rozpoczęła produkcję złączek instalacyjnych z serii 222, wyznaczyły one zupełnie nowe standardy w zakresie komfortu korzystania i uniwersalności zastosowań. W zaledwie kilka lat po ich premierze WAGO udowodniło, że doskonałe można ciągle poprawić.

Budujemy Dom 11-12/2018

Tradycyjnie nasze ostatnie wydanie w roku poświęcone jest remontom i modernizacjom. Informacje zawarte w artykułach przydadzą się przede wszystkim...

Tylko 9,95 zł

Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Dom Energooszczędny Vademecum ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe
Przeczytaj najnowsze wydanie magazynu Budujemy Dom
Magazyn BudujemyDom
Zamów cotygodniowy poradnik
Cotygodniowy poradnik
W każdy czwartek otrzymasz darmowy poradnik budowlany, a w nim:
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego,
- porady budowlane,
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl
i odbierz prezent
Odbierz prezent
Zapisz się do bezpłatnego poradnika BudujemyDom.pl i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie miesięcznika "Czas na Wnętrze".