Budujemy Dom

Strefa magazynu / Budujemy Dom 09/2007

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Cały biały

Czy sukces, okupiony większym trudem, smakuje lepiej? Z pewnością wiele na ten temat mogliby powiedzieć właściciele tego domu. Po dziewięciu latach ich epopeję budowlaną można uznać za zakończoną. A miało być szybko, łatwo i przyjemnie…


m_poses_bd9_str24 Można śmiało stwierdzić, że Kasi i Tadeuszowi – rodzicom dwóch nastoletnich synów – dekadę wcześniej szło jak z płatka. Ona zajmowała się domem, on rozwija ł firmę w branży instalacyjnej. Rozwijał na tyle skutecznie, że perspektywa szybkiej przeprowadzki z bloku do własnego domu wydawała się bardzo realna.

Kiedy znajomy hodowca gołębi zaczął namawiać ich na działkę w swojej okolicy, nie wahali się długo. Miejsce było ustronne, a przy tym świetnie skomunikowane ze stolicą, z przystankiem podmiejskiego autobusu niemal za płotem. Nie było nad czym dumać – spisali umowę, kupili i bez pośpiechu „zanurzyli się” w gigantycznych stosach projektów gotowych.

Przejrzeliśmy ich chyba z tysiąc – opowiada Tadeusz – W końcu Kasia, która miała bardziej sprecyzowaną wizję, wybrała ten jeden. A ja się dostosowałem.

Dom, który w planach miał 200 m² parteru i poddasza, został poddany drobnej modyfikacji: zniknął garaż, a w jego miejsce pojawiła się ogromna, ponad 100- -metrowa piwnica. Namówili mnie na nią znajomi, którzy doskonale wiedzieli, czym mnie skusić – śmieje się Tadeusz – Stół do tenisa stołowego, bilard, barek… i perspektywa długich wieczorów, spędzanych w gronie przyjaciół na sporcie i rekreacji. Tenisowego mistrza Warszawy nietrudno było przekonać, zwłaszcza że dochodził argument podziemnej, a więc cichej i bezwonnej kotłowni. Nowy „pogłębiony” projekt, po przejściu przez urzędowe sito, skierowano do realizacji.

Bez echa…

Budowę zaczęli pod koniec lata 1998 r., a przed Gwiazdką dach trzykondygnacyjnego domu pokryła już papa. Tadeusz, z racji licznych kontaktów zawodowych, nie miał problemu ze znalezieniem właściwej ekipy. Pracami dowodził dobry znajomy z Podlasia, pan Zbyszek, który miał już w dorobku kilkadziesiąt domów jednorodzinnych. Kilkunastoosobowy zespół robotników pod jego kuratelą działał sprawnie i bez kantów – w tamtych latach w branży łatwiej było o pozytywną selekcję.

mm_poses_bd9_otwierajacem_poses_bd9_str25b
W tym roku w ogrodzie po raz pierwszy zazieleniła się trawa. Tadeusz, zniechęcony grabieniem letniej działki, odgrażał się, że nic oprócz tuj tutaj nie wyrośnie. Na szczęście pojawiła się kobieca ręka, a w ślad za nią młode brzózki, wierzby i dąbek… Taras pokryto odporną chemoutwardzalną powłoką na bazie żywicy. Po oszlifowaniu betonowej wylewki ułożono jako hydroizolację płynną folię, a na niej kilka warstw żywicznej powłoki barwiącej. Poślizgom zapobiega warstwa drobnego miału kwarcowego. Szary odcień powiela kolor dachu i dobrze harmonizuje z jasną elewacją

Zbyszek wszystkie problemy wziął na siebie i rozwiązywał je bardzo skutecznie – wspomina Tadeusz. Logistyka budowy była doskonała; brygada koczowała w gołębniku tuż za płotem i co rano rozchodziła się na kilka placów budowy w okolicy. Dysponując dużą grupą robotników w promieniu jednej gminy, szef mógł działać bardzo elastycznie. W razie potrzeby – gdy np. gdzieś zaczynano wykopy, a zbierało się na deszcz – przegrupowywał ludzi, wzmacniając odcinek wymagający pośpiechu. Prowadzona tym trybem inwestycja rozwijała się niemal korespondencyjnie. Wpadałem tu nie częściej, niż raz na tydzień, a i to bardziej dla „podtrzymania konwersacji” – deklaruje gospodarz – Pierwszy etap budowy był do tego stopnia bezproblemowy, że przeminął dla nas właściwie bez echa. Każdemu życzyłbym takiej ekipy.

Trzeba przyznać, że warunki również były sprzyjające: w ogromnym wykopie, z którego ziemię wywoziło stado ciężarówek, nie pojawiła się ani kropla wody. Szef budowy, który stawiając kilka lat później własny dom musiał wykonać wokół piwnicy szczelną betonową wannę, nie mógł się nadziwić – na działce Kasi i Tadeusza grunt był zwarty i stabilny, a lustro wody podskórnej leżało gdzieś poniżej 8 metra! Tak to można budować…

Pełny artykuł w PDF: Cały biały

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Rezler

Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom 09/2007Zamów ten numer

Budujemy Dom 09/2007

W Budujemy Dom oprócz doskonałych artykułów na temat ścian działowych, okien, pokryć dachowych, modernizacji łazienki, raportu o domu więcej...

Zobacz inne numery
Pozostałe artykuły
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej. Do rozdania mamy 50 egzemplarzy. Ty otrzymasz jeden z nich całkowicie za darmo.
Dlaczego warto się zapisać?
Aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź tematu tygodnia oraz raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x

Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej. Do rozdania mamy 50 egzemplarzy. Ty otrzymasz jeden z nich całkowicie za darmo.     
Dlaczego warto się zapisać?
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl;
- zapowiedź tematu tygodnia oraz raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe