Budujemy Dom

Strefa magazynu / Budujemy Dom 3/2008

Kup bieżący numer Kup e-Wydanie Zaprenumeruj e-Prenumerata Na tablety

Mały, biały domek... czyli inwazja niszczycieli marzeń

Opowieść o wyjątkowo pechowym budowaniu w czasach, gdy fachowcy wyjechali do Anglii, a ceny poszybowały w górę. A jednak krzepi nasze serca niezłomna wola bohatera: "Wiem, że skończę ten nasz wymarzony dom, choćby niewiadomo co miało się jeszcze stać. Choćby na budowie pojawił się jeszcze legion partaczy. Poprawię po nich wszystko, co będę mógł i dam wreszcie swojej rodzinie to, o czym wszyscy od dawna marzymy".

bd_3_08_24_200– Początkowo wściekałem się, gdy kolejne ekipy zatrudnione na budowie marnowały czas, pieniądze i materiały. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego płacąc ciężkie pieniądze, muszę znosić radosną twórczość najzwyklejszych w świecie partaczy. Czasami aż zatykało mnie ze złości, a ciśnienie rosło mi tak, że wolałem go nie mierzyć, żeby się nie przestraszyć – mówi spokojnym tonem Ryszard z Warszawy. Milknie na krótką chwilę, a potem dodaje: – Dopiero, gdy po kolejnej wizycie na budowie naszego domu, żona musiała zawieźć mnie do szpitala... Wtedy coś we mnie pękło. Przekroczona została jakaś granica. Od tamtego czasu nic, ani nikt nie jest już w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Śmiechem skwitowałem nawet faceta, który podjął się tynkowania naszego garażu, chociaż jak się później okazało, nigdy w życiu wcześniej tego nie robił.

Rodzina z kawalerki

Renata i Ryszard mieszkają z dwiema córkami w Warszawie na Bielanach. Kawalerka, którą zajmują nie ma nawet czterdziestu metrów. Wchodzący w jej skład pokoik pełni rolę gabinetu, małżeńskiej sypialni, a także salonu i przestrzeni dziecięcych zabaw. Bardzo trudno jest żyć w permanentnym tłoku, nawet jeśli tworzą go najbliżsi.

Dla Ryszarda oraz jego żony od dawna było jasne, że bez znalezienia większego lokum z roku na rok będzie coraz gorzej. Jedynym ich problemem było tylko to, czy wybrać gotowe mieszkanie w Warszawie, czy też zdecydować się na budowę domu w okolicach miasta. Ostateczną decyzję podjął za nich rynek stołecznych nieruchomości. W pewnym momencie ceny mieszkań w blokach i apartamentowcach zaczęły bowiem rosnąć tak gwałtownie, że niebezpiecznie zbliżyły się do granic absurdu.


Rozważaliśmy kupno mieszkania w okolicach Ursusa, ale jak przyjrzeliśmy się dokładnie cenom, a potem przekalkulowaliśmy wszystkie za i przeciw... Doszliśmy do wniosku, że rozsądek przemawia za tym, aby zbudować dom. Ceny były porównywalne, a przecież nikogo nie trzeba przekonywać, że mieszkanie na wsi ma wiele cudownych stron. Jedną z nich jest bliski kontakt z przyrodą. W każdej chwili można wyjść do ogrodu, albo na spacer do lasu – wyjaśnia Ryszard, a następnie stwierdza: – Zdecydowaliśmy się więc na budowę domu i narzuciliśmy sobie tylko jedno ograniczenie – dom musiał stanąć na lewym brzegu Wisły. Docieranie do tej części miasta przez mosty to koszmar, który bardzo trudno jest opisać komuś, kto nigdy go nie przeżył.

Oboje z żoną nie chcieliśmy marnować życia w korkach, dojeżdżając codziennie do pracy. Szukaliśmy odpowiedniej działki przez ponad dwa lata. Nie było łatwo! Jak już któraś nam się spodobała, to przeważnie była za droga. A kiedy i cena okazywała się przystępna, to wkrótce wychodziło na jaw, że teren ma tylu właścicieli, iż załatwienie spraw formalnych może ciągnąć się przez najbliższe dziesięć lat. W końcu jednak udało się! Pewnego dnia żona pojechała obejrzeć działkę w gminie Czosnów.

Od razu jej się spodobała. Kiedy mnie tam zawiozła, także dałem się oczarować. Okolica była piękna i co ważne działka leżała nieco na uboczu. Dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłem. Przecież gdybym chciał mieszkać w tłoku, to wybrałbym blok w mieście.

Było lato 2006 roku – czas załatwiania formalności związanych z kupnem ziemi i szukania banku, który udzieli kredytu na budowę domu. Jesienią wszystko było już pomyślnie załatwione. Okazało się jednak, że były to... miłe złego początki.

Marek Żelkowski

Pełna wersja artykułu:  Mały biały domek

Dalszy ciąg artykułu w wydaniu papierowym Budujemy Dom 3/2008Zamów ten numer

Budujemy Dom 3/2008

W marcowym wydaniu miesięcznika "Budujemy Dom" znajdą Państwo między innymi reportaż "Mały, biały domek…", w którym więcej...

Zobacz inne numery
Pozostałe artykuły
Newsletter BudujemyDom.pl
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Miesięcznik Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej. Do rozdania mamy 50 egzemplarzy. Ty otrzymasz jeden z nich całkowicie za darmo.
Dlaczego warto się zapisać?
Aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego, porady budowlane, najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl, zapowiedź tematu tygodnia oraz raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
x

Zamknij okno x
Newsletter
Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera i otrzymuj najświeższe
informacje prosto na Twoją skrzynkę e-mailową.
Budujemy Dom - wersja elektroniczna gratis!
Zapisz się na bezpłatny newsletter BudujemyDom.pl, a otrzymasz najnowszy numer miesięcznika Budujemy Dom w wersji elektronicznej. Do rozdania mamy 50 egzemplarzy. Ty otrzymasz jeden z nich całkowicie za darmo.     
Dlaczego warto się zapisać?
- aktualności z rynku budownictwa jednorodzinnego;
- porady budowlane;
- najciekawsze tematy z forum.budujemydom.pl;
- zapowiedź tematu tygodnia oraz raportu miesiąca dostępnego w serwisie w pełnej wersji.
Zapisz się do newslettera
Klub Budujących Dom


Wypełniaj ankiety i zbieraj punkty
na bezpłatną prenumeratę
i inne nagrody

  • Polecamy również
    Czas na Wnętrze Vademecum Domu Energooszczędnego ABC Budowania Dom Polski Wnętrza Twój Dom Twój Styl
Wydanie tabletowe